Odpowiedzi

2010-03-31T19:48:06+02:00
*wchodzi Szewczyk z baranem pod pachą*
Król:
Kim ty jesteś i co tu robisz?
Szewczyk:
Jestem Szewczykiem. Chciałbym panie spróbować zgładzić smoka.
*zebrani śmieją się w tym Król*
Król:
Ty?! Ty chcesz go zgładzić? Nie rozśmieszaj mnie. Idź już i nie zabieraj mi więcej czasu.
Szewczyk:
Ale Panie ja nie kłamię. Na prawdę mam plan jak to zrobić.
*Król już chce przywołać straż, ale głos zabiera Królewna*
Królewna:
Tato, pozwól mu mówić. Jeśli tylu rycerzy poległo nie zaszkodzi spróbować.
Król:
No dobrze. Mów chłopcze byle szybko.
Szewczyk:
Podłożę tego barana smokowi, a kiedy on go zje na pewno nie weźmie do gęby niczego więcej.
Król:
Wypchanym baranem chcesz go pokonać?
Szewczyk:
Właśnie tak.
*wychodzi. podkłada smokowi barana. Ten go zjada. Wybucha itd.*
Król:
Barwo, brawo!
*wiwatuje mu cały dwór*
Za to, że nas uratowałeś możesz wziąć rękę mej córki.

I tak żyli długo i szczęśliwie.

Mam nadzieję że pomogłam