Odpowiedzi

2010-04-02T21:42:06+02:00
Dawno, dawno temu, w niedalekiej krainie misiów żyła sobie rodzina misiakowatych.
Tata - Dużymiś całymi dniami pracował, aby dzieci miały wszystko co tylko zapragnęli. Mama - Gospomisia zajmowała się opieką dzieci. Mieli oni pociechę - Misię, która choć wszystko miała, zawsze była niezadowolona.
W wielkanocny poranek, Wielkanocny Zajączek przyniósł Misi paczkę z cukierkami. Oczywiście starannie ją ukrył, żeby najmłodszy członek rodziny, miał zabawę przy znalezieniu paczki z słodkościami. Jednak po minucie szukania stwierdziła, że jest już zmęczona tym szukaniem i zawołała z płaczem - "Mamo... Tato... nie umiem znaleźć paczki", a że dziecko miało łzy w oczach rodzice pomagali córeczce znaleźć paczkę. Po chwili woła tata "Misio znalazłem ! " Misia niestety tylko zerkła na paczkę i rozpłakała się jeszcze bardziej. Gospomisia, jak każda mama wrażliwa na płacz dziecka zapytała " Misiu co się stało?" Misia odparła "prezent, prezent! Ja nie taki chciałam. Co to słodycze? One teraz są ale potem znikną. Ja chciałam laleczkę!" Na to odparła mama "Misio, ty jeszcze nie rozumiesz, że w świętach nie jest ważne jaki prezent się dostało, ale liczy się pamięć i atmosfera przy świątecznym stole" Misia jednak nie chciała nikogo słuchać...
Kiedy mama zawołała wszystkich na świąteczne śniadanie. Przybiegła misia. Wręczyła Tatusiowi i Mamusi po jednym ręcznie wyskrobanym jajku i powiedziała " Mamusiu, Tatusiu, przepraszam... wiem jestem wiecznie niezadowolona, nie zdawałam sobie sprawy jak wiele wy dla mnie robiliście, jednak już rozumiem. Mam dla was tak mało tylko te jajeczko, ale jest one z całego mojego serduszka" Na to odparła Gospomisia "Dla nas najważniejszym prezentem jesteś ty i twoje szczęście"
2 4 2