Odpowiedzi

2010-04-03T20:12:28+02:00
O 6.00 rano obudził mnie zimny prysznic. To tata opryskał mnie konewką, a czułam się jakby wylał na mnie conajmniej pół wiadra. Kiedy już doszłam do siebie, poszłam do łazienki. Odkręciłam kran i...zaczęła na mnie pryskać woda. Teraz była to sprawka brata. Cała mokra i zła poszłam na śniadanie. Postanowiłam, że teraz moja kolej zrobić jakiegoś psikusa bratu. Wybrałam tradycyjny sposób, więc poszłam do (imię brata), który siedział przy komputerze i wylałam mu na głowę całe wiadro. Niestety,nie pomyślałam o skutkach tego. Okazało się, że niechcący zalałam komputer. Ale to nie był koniec moich przygód na dzisiaj.Do godziny 20.00 nic ciekawego się nie działo. Lecz jakieś pół godziny później ktoś zapukał do drzwi. Myśląc, że to mój wujek otworzyłam drzwi, a wtedy ponownie przywitał mnie zimny prysznic. To była moja mama, która miała dzisiaj nadzwyczaj dobry humor. W ten sposób przeżyłam ten dzień. Czuję, że zapamiętam go na długo.
1 5 1
2010-04-03T20:12:32+02:00
06. kwietnia 21:30 na działce
Dzisiejszy dzień był wspaniały. Rano pojechałam z rodzicami do dziadków, gdzie wspólnie oblewaliśmy się wodą. U dziadków był mój chrzestny i brat cioteczny. O czternastej zjedliśmy obiad, który był przepyszny. Potem wspólnie wybraliśmy się na długi spacer wraz z mym psem Maksem. Kiedy wróciliśmy do domu babcia przygotowała nam gorącą herbatę, a mama pokroiła świąteczne ciasto. Po tak pysznym posiłku usiedliśmy wszyscy wygodnie i zaczęliśmy oglądać śmieszne filmy. O siedemnastej rodzice, dziadkowie i chrzestny usiedli do stołu pogadać o zbliżających się chrzcinach, a ja z mym bratem ciotecznym graliśmy w planszową grę. Bez żadnego wysiłku pokonałam mego młodszego brata, który nie był dość zadowolony z tego powodu. Około godziny dwudziestej wyszliśmy z rodzicami od dziadków i wsiedliśmy do samochodu. Nie spodziewałam się, że rodzice zamiast zabrać mnie do domu zabiorą mnie na działkę pod warszawę. Zjedliśmy tak kolacje i obejrzeliśmy film akcji, który mój tata wygrzebał z szafy. Teraz siedzę przy kominku z ciepłą herbatką i myślę o dzisiejszym dniu, który był jednym z najwspanialszych dni jakie spędziłam.
3 5 3
2010-04-03T20:16:56+02:00
Lany poniedziałek był pełen wrażeń. Rano zbudził mnie ostry strumień wody. Na szczęście nie była zimna. Rodzice już zaczęli zabawę. Wstałam i zobaczyłam cały dom zachlapany. Mama nigdy nie pozwala na lanie się w domu, ale dziś miała wyjątkowy humor. Dzień przed naszykowałam sobie butelkę z wodą. Odkręciłam ją i dołączyłam do rodziców. Po minucie wszyscy byliśmy cali mokrzy. W drodze do kościoła jeszcze parę razy zostałam pomoczona. W kościele ksiądz także lał wodą i sam także został polany przez kilku mężczyzn. Jak tradycja to tradycja. Po powrocie do domu jak co roku pojechaliśmy do babci gdzie zbierała się cała rodzina. Bardzo lubiłam tam jeździć. Tam już butelka nie wystarczyła. Ciocie i wujkowie biegali z wiadrami po podwórku. W sumie przebierałam się 7 razy ale na szczęście była ładna pogoda wiec możne nie będę chora. Już się nie mogę doczekać następnych świąt.

To moja kartka z pamiętnika z tamtego roku :P:P:P Troche przerobiona ale zarys ten sam. Pisanie pamiętnika na necie czasem się przydaje :P
3 5 3