Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-04-04T13:53:57+02:00
Pewnego dnia w weekend wybraliśmy się cała rodziną nad morze .Wyjechaliśmy w nocy by rano być na miejscu.Gdy wreszcie dojechaliśmy byłam bardzo szczęśliwa,że wreszcie dojechaliśmy.Pierwszego dnia,gdy się rozpakowałam już w hotelu postanowiłam się wybrać na spacer.Wyszłam z moim bratem na spacer po plaży,gdy szliśmy już spory kawałek zauważyliśmy w cieniu pod liśćmi była ukryta duża jaskinia.Postanowiliśmy do niej wejść było tam bardzo ciemno,ale naszczęście Michał miał telefon n a w telefonie była latarka.Na końcu jaskini przy kamieniu postanowiliśmy odpocząć. Po krótkiej chwili zorientowaliśmy się,że jaskinia jest pusta wpadliśmy na pomysł,żeby sobie tam zrobić nasz wspólny schowek na różne rzeczy.Po wyjściu z jaskini było już ciemno i nikogo nie było na plaży już mieliśmy wracać do hotelu,ale po chwili zauwarzyliśmy,że ktoś wypływa z morza.Okazało się,że były to jakieś 2 potwory.Bardzo się ich przestraszyłam. Wyglądały jakby była bardzo nieszczęśliwe postanowiłam wyjść do nich .Okazało się.że jeden potwór jest bardzo zraniony pomogłam mu z Michałem były nam bardzo wdzięczne i pod płynęliśmy na nich do hotelu.Następnego dnia z samego rana wyjechaliśmy,gdy dotarliśmy do domu byłam bardzo szczęśliwa,że pomogłam potworom .To była moja i Michała największa wspólna tajemnica .Tego weekendu nigdy nie zapomnę.




Wesołych świąt jak ci się spodoba to mi odpisz a jak nie to też odpisz i napisz co ci się nie podobało