Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-04-04T16:35:27+02:00
Ktualna sytuacja polityczna na Białorusi

Zanim omówię aktualną sytuację polityczną na Białorusi, spróbuję wymienić czynniki mające na nią decydujący wpływ:
- ogólna gospodarcza i polityczna zależność od Rosji
- położenie na historycznych i kulturalnych peryferiach
- transformacja ekonomiczna od socjalizmu państwowego do gospodarki kapitalistycznej kierowanej przez biurokratyczny aparat państwowy
- znaczące rozwarstwienie społeczne
- wieloetniczne i wielokulturowe społeczeństwo
- wejście na rynek światowy na skutek ekonomicznej, politycznej i kulturowej globalizacji
- neoliberalne reformy gospodarcze
- autorytarny system polityczny
- niedokończony proces tworzenia świadomości narodowej
- ingerencja państwa w sferze kultury
Całe spektrum problemów, przed jakimi stoi dziś społeczeństwo białoruskie, od migracji po zanik języka białoruskiego w tym dwujęzycznym kraju, może być rozpatrywane jako następstwo wymienionych faktów.
Ideologia państwa białoruskiego wykorzystuje lewicowe sentymenty i tęsknotę za Związkiem Radzieckim jako państwem opiekuńczym, wciąż wyraźną wśród wielu grup społecznych, zwłaszcza tych najbardziej upośledzonych. Za jej pomocą państwo ukrywa neoliberalny charakter wprowadzanych reform, uderzający najmocniej właśnie we wspomniane grupy.
Głównym problemem są jednak obecne rządy białoruskiego dyktatora, Aleksandra Łukaszenki, nazywanego nie bez racji przez wciąż istniejącą prasę opozycyjną „ostatnim dyktatorem Europy”. Siła politycznego reżimu na Białorusi bierze się ze współdziałania biurokracji państwowej i biznesu, silnie powiązanych ze światem przestępczym i siłami zbrojnymi. Gospodarka kraju opiera się na byłych wielkich przedsiębiorstwach państwowych, jak rafinerie ropy naftowej, należących obecnie do kapitału zagranicznego. Przedsięwzięcia gospodarcze prezydenta i zaprzyjaźnionych z nim zagranicznych „inwestorów” są w oczywisty sposób powiązane z interesami środowisk przestępczych.
Białoruskie służby specjalne zakłócają działalność organizacji pozarządowych i niezależnych związków zawodowych: ich biura są poddawane przeszukaniom, inspekcjom i konfiskatom wyposażenia. Działacze polityczni, aktywiści organizacji pozarządowych i niezależnych związków zawodowych, dziennikarze, niezależni naukowcy i politycy są traktowani jako wrogowie reżimu, są przeciwko nim prowadzone śledztwa, kilkoro zaginęło bez wieści. Państwo białoruskie rozwinęło potężny aparat ideologiczny: mass media i system szkolnictwa są wykorzystywane jako narzędzia państwowej propagandy. Białoruski Demokratyczny Związek Młodzieży funkcjonuje jako narzędzie rekrutacji nowych kadr systemu i szerzenia jego propagandy. System kształcenia wyższego jest pod kontrolą państwa: obecność na wykładach z ideologii państwowej jest obowiązkowa. Zaangażowani politycznie studenci są wydalani z uczelni, wykładowcy śledzeni przez KGB za swoje poglądy. Przekraczanie granicy z Unią Europejską stało się niebezpiecznym hazardem dla aktywistów politycznych i osób uznawanych za wrogów reżimu. Pozarządowe instytucje edukacyjne, założone przez liberalne elity kulturalne i polityczne – jak Narodowe Liceum Humanistyczne czy Europejski Uniwersytet Humanistyczny – zostały zamknięte. Państwowa firma telekomunikacyjna, Beltelecom kontroluje dostęp do Internetu w całym kraju. Według światowego rankingu wolności prasy, publikowanego przez organizację Reporterzy bez Granic, w roku 2007 Białoruś znalazła się na 151 miejscu spośród 169 ocenionych krajów.
Charakter reform prowadzonych przez państwo, określony przez zmiany w białoruskim prawie, jest w oczywisty sposób neoliberalny. Celem tych reform jest powolny demontaż instytucji państwa opiekuńczego, poprzez wprowadzenie zasad wolnorynkowych w sferze edukacji, opieki zdrowotnej i mieszkalnictwa. Prowadzą one do powiększenia się nierówności, co prędzej lub później doprowadzi do socjalnej katastrofy. Obecny reżim zabezpiecza swoje rządy tworząc paramilitarne oddziały policyjne i zmieniając kodeks karny: akty obywatelskiego nieposłuszeństwa są obecnie uznawane za działania terrorystyczne, w oczywistej sprzeczności z zasadą wolności zgromadzeń. Prawo o sporach zbiorowych narusza prawa związkowe. Zmiany w kodeksie pracy tworzą system, w którym nie istnieje pewność zatrudnienia – kontrakty na czas określony obejmują praktycznie 90% pracowników różnych gałęzi gospodarki narodowej, co stanowi europejski rekord. Wprowadzenie neoliberalnego systemu kontraktów łamie normy Międzynarodowej Organizacji Pracy, zagraża stabilności dochodów gospodarstw domowych i pozbawia pracowników ich podstawowych praw.
Pomimo państwowych represji i dużego ryzyka masowych zwolnień, walka o prawa pracownicze i przeciwko kontraktom terminowym trwa w wielu państwowych i prywatnych zakładach w głównych miastach kraju, przekształcając się w ruch na rzecz utworzenia niezależnych związków zawodowych.
Od września 2007 wszelka pomoc rządowa dla grup takich jak osoby starsze, niepełnosprawni, imigranci, studenci i ofiary katastrofy czernobylskiej została wstrzymana. Wszystkie wymienione grupy, stanowiące razem ponad połowę białoruskiego społeczeństwa, pozostały praktycznie bez środków do życia. Wstrzymanie tej pomocy jest jak dotąd ukoronowaniem neoliberalnych reform Łukaszenki, do których zaliczyć należy ponadto odebranie zasiłków ofiarom katastrofy czernobylskiej i rewizję zasad przyznawania im pomocy, reformę szkolnictwa wyższego która doprowadziła do jego całkowitej komercjalizacji, wprowadzenie zasad wolnorynkowych w dziedzinie mieszkalnictwa, usług komunalnych i służby zdrowia. Białoruska opozycja neoliberalna proponawała swego czasu pakiet reform identyczny z tym, jaki wprowadził Łukaszenko. Być może dlatego nie odniosła ona nigdy politycznego sukcesu.
W swej długiej historii naród białoruski był wykorzystywany w politycznych grach własnych przywódców i krajów ościennych. Mimo to, nadzieja na niepodległość jest w nim wciąż żywa.
Jeśli ma się ona ziścić, siłą napędową rewolucji społecznej na Białorusi muszą być jednostki, organizacje i aktywiści którzy wzięli udział w protestach przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim wczesną wiosną 2006 roku. Rozpoczęta jako bialoruski wariant „pomarańczowej rewolucji” zaciekła walka polityczna, podsycana przez pragnącą władzy opozycję neoliberalną doprowadziła do ulicznych wystąpień, gdy na niezadowolenie z rządów Łukaszenki i ustanowionych przez nie rygorów nałożyło się rozczarowanie postawą i słabością neoliberalnej opozycji. Władza użyła wszelkich dostępnych środków propagangowych by wesprzeć kampanię obecnego prezydenta i stworzyć kolektywny obraz jego „wrogów”. Zamiast osiągnąć te cele, rządowa propaganda wywołała powszechne wzburzenie. Neoliberalna opozycja, promująca ambitny program polityczny elit finansowych, powiązanych z zachodnim kapitałem, nie zdołała zgromadzić poparcia szerokich mas społeczeństwa i stać się wyrazicielką ich interesów. Próba przeprowadzenia rewolucji społecznej w marcu 2006 nie powiodła się, udowodniła jednak, że w społeczeństwie białoruskim zaszły pewne przemiany.
Powszechne niezadowolenie, walka ekonomiczna o bardziej sprawiedliwy podział dochodu narodowego i równy dostęp do usług publicznych, jak i masowa migracja za granicę w poszukiwaniu lepszych warunków życia są efektem polityki obecnej ekipy, która zawiodła pokładane w niej zaufanie.
Będące tubą propagandową obecnej władzy państwowe media krytycznie oceniają politykę ekonomicznych potęg, korporacji i neoliberalnych instytucji finansowych. W tym samym czasie rząd aktywnie współdziała z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, Bankiem Światowym i ponadnarodowymi korporacjami. Dla przykładu, wiodąca rola, jaką odegrała Unia Europejska i Międzynarodowa Organizacja na rzecz kontroli Migracji przy formowaniu białoruskiej polityki imigracyjnej świadczy o podporządkowaniu się władz logice neoliberalnej globalizacji. Białoruś znajduje się na na przecięciu szlaków przepływu dóbr, siły roboczej i kapitału z Rosji i Azji do Europy. Graniczne położenie wobec Unii Europejskiej sprawia, że kraj ten nadaje się idealnie na tymczasowe miejsce osiedlenia emigrantów w drodze do krajów zachodniej Europy. Rozległe tereny skażonych radioaktywnie nieużytków, pozostałość po katastrofie czernobylskiej, stanowią przedmiot rozgrywki między reżimem, Bankiem Światowym, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i międzynarodowymi korporacjami zaangażowanymi w energetykę jądrową. Naciskają one na zmianę statusu tych terenów i uznanie ich za zdatne do zamieszkania i prowadzenia działalności rolniczej. W kraju który ucierpiał z powodu skażenia radioaktywnego ryzyko związane z budową kolejnych elektrowni atomowych nie jest wogóle brane pod uwagę a ich powstanie jest wyłącznie kwestią czasu.
Tolerancyjne nastawienie wobec przybyszów, efekt wieloetnicznej struktury białoruskiego społeczeństwa i długiej tradycji wielokulturowości stanowi przeszkodę dla sił politycznych, próbujących budować jedność i świadomość narodową na wrogości do „obcych”. Kraj przeżywa obecnie gwałtowny wzrost popularności poglądów neofaszystowskich wśród zdegradowanych społecznie grup młodzieży, powodowany w dużym stopniu przez rządową propagandę: mniejszości narodowe, homoseksualiści, osoby o przekonaniach politycznych czy religijnych odmiennych od jedynie słusznej linii są przez nią przedstawiani z dużą wrogością.
Manifestacje uliczne wszelkiego rodzaju spotykają się z represjami ze strony policji, Szkoły z białoruskim jako językiem wykładowym zostały zamknięte, podobnie jak te prowadzone przez mniejszości polską czy romską.
Obecna fala migracji zarobkowych z Białorusi to przede wszystkim efekt działania globalizacji – transferu kapitału, towarów i siły roboczej w wymiarze globalnym, jak również neoliberalnej polityki rządu, która ma na celu nadanie migracjom porządanego kierunku. Siły polityczne na Białorusi są zainteresowane obniżeniem standardu życia dużych grup społeczeństwa i degradacją ich do roli taniej siły roboczej.
Zanik języka i kultury białoruskiej bierze się z dlugoletniej politycznej i kulturalnej zależnosci od Rosji, która wypływa także w dużym stopniu na formowanie się klas społecznych czy białoruskiej świadomości narodowej. Biorąc pod uwagę doświadczenia kolonializmu, panująca sytuacja oznacza nie tylko tragedię dla ludności Białorusi, pokazuje także specyficzne mechanizmy formowania się elit społecznych w krajach zależnych.
Obecna sytuacja polityczna na Białorusi powinna być rozpatrywana w konteście neoliberalnego porządku światowego i wynikających z niego konsekwencji. Przypomina ona w znacznym stopniu sytuację w krajach tak zwanego Globalnego Południa. Można stwierdzić, że pomimo europejskiego położenia, dzisiejsza Białoruś lokuję się na globalnej mapie politycznej w tych właśnie rejonach. Globalne Południe jest obecnie podzielone przez interesy ponadnarodowych korporacji i instytucji neoliberalnych, jak Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, oraz wspieranych przez nie lokalnych dyktatorów. Walka Białorusinów przeciwko autorytarnym i neoliberalnym porządkom jest zatem częścią ogólnoświatowej walki o wolność i sprawiedliwość, i może przynieść sukces tylko za sprawą międzynarodowego wsparcia i solidarności.\\

sorki mam tylko sytuaje na białurosi kiedys pisałem
4 2 4