Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-11-02T11:09:41+01:00
Przez filozofię rozumiemy sposób myślenia, który narodził się w Grecji, około 600 lat p.n.e. Wcześniej odpowiedź na wszystkie pytania dawały ludziom rozmaite religie. Filozofie odpowiadając na pytania odrzucali wiarę. Tak powstała ta nauka.
Pierwszym filozofie greccy nazywani są filozofami przyrody. Dlaczego? A to dlatego, że interesowali się przede wszystkim przyrodą i zjawiskami, które w niej zachodzą. Grecy byli pewni, że świat trwa od zawsze. Nie szukali więc odpowiedzi na pytanie, skąd się wszystko wzięło. Szukali odpowiedzi na inne pytania. Zwracali szczególną uwagę na zmiany w przyrodzie. Przecież obserwowali ciągle zachodzące zmiany. Zastanawiali się, czy woda może przemienić się w rybę, a martwa ziemia w rośliny. Wspólny dla tych pierwszych filozofów był pogląd, że musi istnieć określona pierwotna materia, będąca zasadą wszelkich zmian. Nie wiadomo, w jaki sposób doszli do tego wniosku. Tak więc owi ludzie poczynili pierwszy krok w stosunku naukowego traktowania filozofii. Bowiem uwolnili się religii i próbowali te prawa przyrody określić jakoś inaczej, niż za pomocą mitów. Dali też podstawy wszystkim późniejszym naukom przyrodniczym. Przyszedł więc czas na imiona owych filozofów i ich poglądy. Pierwszym filozofem, jakiego znamy, był Tales z Miletu, greckiej kolonii z Azji Mniejszej. Był on zdania, że początkiem wszystkiego jest woda. O co mu dokładnie chodziło? Tego nie wiemy. Być może obserwował, że woda zmienia stany skupienia? Poza tym miał powiedzieć : „Wszystko jest pełne bogów”. Być może więc obserwował glebę, która jest początkiem wszystkiego i wyobrażał sobie, że ziemia jest pełna maleńkich, niewidzialnych „zarodków życia”. Na pewno jednak nie chodziło mu o bogów greckich. Kolejnym filozofem jest Anaksymander, także z Miletu. Uważał, że nasz świat jest tylko jednym z wielu światów, które powstają i giną w tym, co nazwał „bezkresem”. Przypuszcza się, że uważał przez to, że to, z czego wszystko jest stworzone, musi się różnić od tego, co tworzy. Pierwotną materią nie mogła więc być najzwyklejsza woda, tylko coś „nieokreślonego”, czyli bezkres właśnie. Kolejnym filozofem z Miletu był Anaksymens (ok. 570 – 526 r.p.n.e). On uważał, że pierwotną materią, z której wszystko powstało, jest powietrze albo mgła. Znał naturalnie naukę Talesa o wodzie. Był jednak zdania, że woda to nic innego jak zagęszczone powietrze. Widzimy przecież, że kiedy powietrze gęstnieje, zmienia się w wodę i pada deszcz. Kiedy woda gęstnieje jeszcze bardziej, zmienia się w ziemię. Był również przekonany, że ogień to rozrzedzone powietrze. Wszyscy trzej filozofie z Miletu uważali, że musi istnieć jedynie jeden rodzaj pierwotnej materii, z której powstało wszystko inne. Tylko w jaki sposób jedna materia może nagle się przeistoczyć i stać się czymś zupełnie innym? Ten problem nazywamy problemem zmian. Na przełomie V i VI w.p .n.e w Elei, greckiej kolonii w południowej Italii, żyło sobie kilku filozofów. I właśnie oni zajmowali się podobnymi zagadnieniami jak poruszone wcześniej. Najbardziej znanym pośród nich był Parmenides (ok. 540 – 480 r. p. n. e.) Uczony ów sądził, że świat istnieje od zawsze. Posunął się jednak dalej. Powiedział „nic nie może powstać z tego, czego nie ma, a to co jest, nie może być”. I to jeszcze nie koniec. Był przekonany, że żadna prawdziwa zmiana nie jest możliwa. Stawał więc po stronie rozumu, nie wierząc zmysłom. Uważał, że jego zadaniem jako filozofa jest ujawnianie wszelkich form „złudzenia zmysłowego”. Tak mocną i niezachwianą wiarę w ludzki rozum nazywamy racjonalizmem. Współcześnie z tym człowiekiem żył Heraklit (ok. 540 480 r. p. n. e) z Efezu w Azji Mniejszej. Jego poglądy były zaprzeczeniem poglądów Permanidesa. Wierzył on zmysłom. Jego wypowiedź jest dość znana – „Wszystko płynie”. Powiedział też „nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki”. Dlaczego? Bo kiedy wchodzimy doń drugi raz, i my już jesteśmy inni, i rzeka nie jest taka sama jak wcześniej. Podkreślał też często, że świat jest pełen przeciwieństw. Uważał, że zarówno dobro, jak i zło, są konieczne dla dopełnienia całości. Gdyby nie ciągła walka przeciwieństw, świat przestałby istnieć. Sądził też, że chociaż my, ludzie, nie zawsze myślimy podobnie i nie zawsze mamy taki sam rozum, musi istnieć swoisty „rozum wszechświata”, czy też „prawo natury”, który jest wspólny dla wszystkich i wszyscy ludzie muszą mu się podporządkować. Można więc krótko streścić, co uważali Perminides i Heraklit.
Permenides mówi:
1)Nic się nie zmienia
2) dlatego nie można polegać na wrażeniach zmysłowych
Heraklit zaś twierdzi:
1)wszystko się zmienia („wszystko płynie”)
2) można polegać na wrażeniach zmysłowych.

3 3 3