Odpowiedzi

2010-04-05T20:04:07+02:00
Mój pobyt w Muzeum Mazur w Mikołajkach.


w dniu 10 sierpnia 2009r. wraz z rodzicami wybraliśmy się na wycieczkę do Mikołajek. Postanowiliśmy zwiedzić muzeum . Przed rozpoczęciem zwiedzania muzeum odbyliśmy spacer po Mikołajkach. Widzieliśmy ładny rynek tego miasta, nad jeziorem karmiliśmy łabędzie. Gdy dotarliśmy do muzeum , okazało się , że oględzinom muzeum będzie przewodniczył kustosz. Najpierw przy wielkiej mapie ściennej, opowiedział nam o dziejach osadnictwa na terenach zamieszkiwanych niegdyś przez plemię Galindów. Mówił o ich osadach , codziennych zajęciach , kulturze. Następnie przedstawił nam dzieje podboju tych ziem przez Krzyżaków. Dowiedzieliśmy się wiele rzeczy z okresu istnienia Prus Książęcych. Kolejne zwiedzane sale jakby ilustrowały słowa kustosza. W pierwszej z nich można było zobaczyć najstarsze zabytki . Z okresu Krzyżaków zachowały się liczne zbroje rycerskie , miecze i broń. Dzięki specjalnej rekonstrukcji mogliśmy zobaczyć jak wyglądał rycerz w pełnej zbroi. Dzięki elspozycji można poznać zasady organizacji, funkcjonowanie państwa Fryderyka Wielkiego , dowiedzieć się o tym , jak stale powiększało się jego terytorium. Osobna sala muzeum poświęcona została historii rybołóstwa na Mazurach. Wracając do domu , zatrzymaliśmy się nad jeziorem Tatły, w miejscu gdzie można było wykąpać się pod okiem ratownika. Ten wyjazd długo pozostanie w mej pamięci.
2010-04-05T20:05:28+02:00
Pobyt na bezludnej wyspie.
Moje wakacje na bezludnej wyspie będe wspominać do końca życia. Nie było tam zupełnie nikogo tylko ja telewizor, dzięki któremu wiedziałem co dzieje się na świecie kanapa, i trzy suto zostawione w słodycze stoły.Spędziłem tam aż 7 dni. miałem czas na przemyślenie całego swojego życia. Odpocząłem od swoich codziennych obowiązków. Miałem ze sobą tylko jedną bardzo ważną rzecz-zdjęcie całej mojej rodziny. Kiedy było mi już bardzo smutno zerkałem na uśmiech; mamy, taty, dziadka i brata. Wyspa była strasznie mała, dookoła szerzyło ciepłe i czyste morze. Woda była wspaniała, do tego to słoneczko. Byłem tam na tyle długo, że postanowiłem nazwać moją wyspę "mój mały raj".