Odpowiedzi

2010-04-05T20:29:28+02:00
Pewnego letniego, słonecznego dnia gdy wstałam rano przy moim łużku spał mój kotek o imieniu Zorba. Jest to wyjątkowo duży i przepiękny kot chociaż już nie młody. Bardzo się zdziwiłam, ponieważ nigdy jeszcze nie zdarzyło się tak żeby kot spał w moim pokoju( ma swój kąt). Zostawiłam go przy moim łóżku idąc do łazienki. Gdy myłam twarz wszedł ktoś za mną i zaczął mówić. Odwróciłam się szybko ponieważ byłam bardzo przerażona ponieważ nie wiedziałam kto to a poza tym nikt w mojej rodzinie nie ma głosu o takiej barwie. Ujżałam siedzącego w drzwiach Zorbe, który mówił coś do mnie ale ja z wrażenia nic nie rozumiałam. Pomyślałam że to sen i chciałam się jak najszybciej obudzić. Pobiegłam do pokoju a kot przyszedł za mną i pytał dlaczego jestem taka przerażona. Z wrażenia nie mogłam ani słowa powiedzieć.
Kot powtórzył pytanie:
-dlaczego jesteś taka przerażona?
-ty..... ty......
- przecież to ja twój kot Zorba nie poznajesz mnie?
- ty mówisz
- mówię
- ale jak to się stało przecież zwierzęta nie mówią ludzkim głosem
- mam ci coś do przekazania dlatego
- słucham ćię
- najpierw opowiem ci moją całą historię:
Kiedy mnie znalazłaś byłem już dorosłym kotem, ale przedtem miałem nie za miłą przeszłość. A więc to było tak: Gdy się urodziłem mama była przy mnie tylko przez parę tygodni. Poszła raz na polowanie i już nie wróciła więc sam musiałem sobie radzić, ale wcale nie było łatwo wręcz przeciwnie nie miałem ci jeść zyłem w obawie czy dożyję kolejnego dnia ze względu na niebezpieczeństwa które kryły się wszędzie. Następnie dużo wedrowałem. Ludzie mnie przeganiali ze swoich posiadłości. Byłem nie mile widzianym gościem. Bardo mi było smutno czułem ogromną tensknotę za moją matką którą darzyłem i nadal darzę wielką miłością bo wiem że kiedyś ją odnajdę. I tak wędrowałem aż napotkałem na tak przemiłą osobę pełną ciepła i miłości dla zwierząt jaką jesteś ty. Nie wszystkie zwierzęta mają tyle szczęścia co ja więc przgnę abyś alpelowała do innych ludzi również żeby nie byli obojętni na cierpienie zwierząt, rzeby ich jeszcze bardziej nie katowali. Mam nadzieję ze moje słowa nie są rzucane na wiatr i, że w przyszłości kotą bedzie żyło się lepiej.
2010-04-05T20:40:56+02:00
Pewnej wspaniałej nocy , śnił mi się cudowny sen . Wszystko z nim było takie fascynujące i chyba nierealne . Znalazłam się w krainie mlekiem i miodem płynącej . Wszystkie przedmioty wokół latały i lśniły . Nagle obudziłam się . Przy moim łóżku stał mój ukochany kot i mówił do mnie ludzkim głosem . Brzmiało to jakoś tak :
- Cześć ... ( to wpisz swoje imię ) . Nie przestrasz się mnie . Jestem Twoim pupilkiem . Ta noc jest dla mnie wyjątkowa . Co roku o tej samej porze , przez kilka wspaniałych godzin mogę mówić w waszym języku . Czyż to nie jest cudowne ?
- Tak . Owszem , jest .
- No więc , posłuchaj mnie . Chciałbym CI wyjaśnić dlaczego przez ostatnich parę dni byłem taki inny . Ja po prostu źle się czułem . Zjadłem chyba coś niedobrego i rozbolał mnie brzuch . I nic więcej . Myślę , że nie potrzebna jest wizyta u weterynarza , ale zrobisz jak będziesz uważała .
- Aaa... Dobrze . Ja też sądzę , że nie musimy już iść na kontrolę .
- Cieszę się . Wiesz ... Nie przepadam za tym moim lekarzem .
- Tak jak wszystkie stworzonka. Chyba nikt nie lub chodzić do lekarza . Nawet ja i moi rodzice . To jest chyba naturalna rzecz .
- Dobrze ...( tu wpisz swoje imię ) . A Ty już idź spać . Jutro musisz iść do szkoły . Dobranoc .
- Dobranoc .