Odpowiedzi

2010-04-08T20:44:13+02:00
Dzieło Jacka Borcucha, opowieść o grającym punk rocka licealiście, którego ojciec (jedyna wielka gwiazda w obsadzie - Andrzej Chyra) jest w marynarce wojennej, a matka w Solidarności, naprawdę zaskakuje i pokazuje, że i u nas można zrobić film z pomysłem, inteligentny, bez wpadek rzemieślniczych, świetnie dobrać i poprowadzić głównych aktorów – tak, by nie widziano w nich jakiś serialowych bohaterów, złotych chłopców z Warszawy XXI wieku, a naturalnych i wiarygodnych chłopaków. Paradoksalnie chłopaków bardzo współczesnych. To samo można powiedzieć i o drugim planie: Chyry "reklamować" nie trzeba. Jak zawsze mistrzowski. Ale warto wspomnieć o Katarzynie Herman, której Borcuch powierzył rolę niemal epizodyczną. W innym kolorze włosów, z innymi gestami udowadnia, że jest jedną z najciekawszych aktorek swojego pokolenia. Na oczach kinomanów rozkwitła też Olga Frycz (rocznik 1986), córka Jana. To już nie mała dziewczynka z "Weisera", a młoda kobieta, która uwodzi nie tylko głównego bohatera, ale i widza.