"Analiza i interpretacja fragmentu wiersza 'Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią' "

wypracowanie maturalne, min. 300 słów + 1 walor

błaaagam.

DE MORTE. PROLOGUS1

Gospodzinie2 wszechmogący,
Nade wszytko stworzenie więcszy,
Pomoży mi to działo3 słożyć,
Bych je mogł pilnie wyłożyć4
Ku twej fały5 rozmnożeniu,
Ku ludzkiemu polepszeniu!
Wszytcy ludzie, posłuchajcie,
Okrutność śmirci poznajcie! -
Wy, co jej nizacz6 nie macie,
Przy skonaniu ją poznacie.
Bądź to stary albo młody,
Żadny nie ujdzie śmiertelnej szkody;
Kogo koli7 śmierć udusi,
Każdy w jej szkole być musi;
Dziwno się swym żakom stawi,
Każdego żywota zbawi.
Przykład8 o tem chcę powiedzieć,
Słuchaj tego, kto chce wiedzieć!
Polikarpus, tak wezwany9,
Mędrzec wieliki, mistrz wybrany10,
Prosił Boga o to prawie11,
By uźrzał śmierć w jej postawie12.
Gdy się moglił Bogu wiele,
Ostał wszech ludzi w kościele13,
Uźrzał człowieka nagiego,
Przyrodzenia14 niewieściego,
Obraza wielmi skaradego15,
Łoktuszą16 przepasanego.
Chuda, blada, żołte lice
Łszczy się jako miednica17;
Upadł ci jej koniec nosa,
Z oczu płynie krwawa rosa;
Przewiązała głowę chustą

Jako samojedź18 krzywousta;
Nie było warg u jej gęby,
Poziewając skrżyta zęby;
Miece oczy zawracając19,
Groźną kosę w ręku mając;
Goła głowa, przykra mowa,
Ze wszech stron skarada postawa -
Wypięła żebra i kości,
Groźno siecze przez lutości20.
Mistrz widząc obraz skarady,
Żołte oczy, żywot21 blady,
Groźno się tego przelęknął,
Padł na ziemię, eże22 stęknął.
Gdy leżał wznak jako wiła23,
Śmierć do niego przemowiła.

<Mors dicit:>24

Czemu się tako barzo lękasz?
Wrzekomoś zdrow, a wżdy25 stękasz!
Pan Bog tę rzecz tako nosił26,
Iżeś go o to barzo prosił,
Abych ci się ukazała,
Wszytkę swą moc wzjawiła;
Otoż ci przed tobą stoję,
Oględaj postawę moję:
Każdemu się tak ukażę,
Gdy go żywota zbawię.
Nie lękaj się mie tym razem,
Iż mię widzisz przed obrazem27.
Gdy przydę, namilejszy, k tobie,
Tedy barzo zeckniesz sobie28:
Zableszczysz na strony oczy29,
Eż ci z ciała pot poskoczy30;
Rzucęć się jako kot na myszy,
Aż twe sirce ciężko wdyszy31.
Otchoceć się z miodem tarnek32,
Gdyć przyniosę jadu garnek -
Musisz ji pić przez dzięki33;
Gdy pożywiesz34 wielikiej męki,
Będziesz mieć dosyć tesnice35,
Odbędziesz swej miłośnice36.
Ostań tego wszech, tobie wielę37,
Przez dzięki cię z nią rozdzielę.
Mow se mną, boć mam działo38,
Gdyć się se mną mowić chciało;
Widzisz, iżem ci robotnica -
Czemu cię wzięła taka tesnica?
Ma kosa wisz39, trawę siecze,
Przed nią nikt nie uciecze.
Wstań, mistrzu, odpowiedz, jestli umiesz!
Za40 po polsku nie rozumiesz?
Snać ci Sortes nie pomoże41,
Przelęknąłeś się, nieboże!
Już odetchni, nieboraku,
Mow ze mną, ubogi żaku,
Nie boj się dziś mojej szkoły,
Nie dam ci czyść epistoły42.


Objaśnienia

1 De morte. Prologus (łac.) - O Śmierci. Prolog.
2 Gospodzinie - Panie (w odniesieniu do Boga).
3 działo - dzieło.
4 wyłożyć - wytłumaczyć, objaśnić.
5 fały - chwały.
6 nizacz - za nic.
7 Kogo koli - kogokolwiek.
8 Przykład - łac. exemplum.
9 wezwany - nazwany
10 wybrany - wyborny, znakomity.
11 prawie - prawdziwie, szczerze.
12 w jej postawie - w jej postaci, wyglądzie.
13 Ostał wszech ludzi w kościele - został sam w kościele, bez innych ludzi.
14 Przyrodzenia - płci.
15 Obraza wielmi skaradego - wyglądu wielce szkaradnego, wstrętnego.
16 Łoktuszą - białą płachtą, chustką.
17 Łszczy się jako miednica - lśni jak miednica, tj. naczynie z miedzi.
18 samojedź (rzecz. zbior.) - ludożercy.
19 Miece oczy zawracając - przewraca oczami (na wszystkie strony).
20 przez lutości - bez litości.
21 żywot - brzuch, łono.
22 eże - aż.
23 wiła - błazen, głupiec.
24 Mors dicit (łac.) - Śmierć mówi.
25 wżdy - a jednak, a przecież.
26 tę rzecz tako nosił - tu: sprawił to.
27 przed obrazem - pod postacią widzialnej zjawy.
28 zeckniesz sobie - uprzykszysz sobie.
29 Zableszczysz na strony oczy - przewrócisz oczyma.
30 poskoczy - wystąpi.
31 wdyszy - westchnie.
32 z miodem tarnek - tu: nalewki z owoców tarniny.
33 przez dzięki - z musu.
34 pożywiesz - zakosztujesz, zaznasz.
35 tesnice - udręki, smutku.
36 Odbędziesz swej miłośnice - porzucisz swą kochankę.
37 Ostań tego wszech, tobie wielę - dlatego porzuć wszystkich, rozkazuję ci.
38 działo - pracę. zajęcie.
39 wisz - sitowie, szuwar.
40 Za - czy.
41 Snać ci Sortes nie pomoże - wszak nawet Sokrates ci nie pomoże.
42 czyść epistoły - czytać "listu" - w znaczeniu tekstu szkolnego lub urywka z Listów apostolskich.

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-04-06T20:29:51+02:00
Śmierć ukazuje się jako przerażająca zjawa, a zarazem realny byt, groźna wladczyni nad wszystkimi żywiołami, dla której niczym są wszystkie ziemskie zaszczyty. Rozmawiając z początkowo przerażonym jej obecnością i strasznym wyglądem, a później zaciekawionym Polikarpem, wielokrotnie potwierdza przekonanie o nieuchronnosci spotkania z nią oraz daje nauki dotyczące dobrego życia, które pozwala nie lękać sie sądu Bożego. Chociaż przedstawiona w poemacie śmierc ma wiele cech ludzkich, posiada jednak nieograniczon ą moc i panuje nad wszystkimi niezależnie od ich stanu i zawodu. Taki sposób plastycznego przedstawienia śmierci zgodny był ze średniowieczną tendencją do ukazywania pojęc abstrakcyjnych w postaci ludzkiej. Wyjątkowo realistyczne ukazanie śmierci jako kobiety o szkardnym wyglądzie , wrecz jako rozkładających się zwłok, miało wpłynąć na powstanie uczucia obrzydzenia i strachu, zaś fakt, że "boski żniwiarz" ze swoja kosa zabiera w swoj obledny taniec wszystkich ludzi , nie patrzac na nic, miał wzbudzic w ludziach świadomośc nieuchronności sądu Bożego oraz postanowienie poprawy życia. autor akcentuje rownośc wszystkich ludzi wobec śmierci. Równocześnie De Morte Prologus jest utworem niosącym w pewien sposób nadzieję i potwierdzającym istnienie hierarchicznego porządku rzeczy. Śmierc - kat , sprowadzony na świat przez ludzki grzech, jest jednak poległa Bogu, działa na Jego rozkaz i zgodnie a Jego wolą. Nadzieja mająca swoje źródło w fakcie zwyciężenia śmierci przez Chrystusa , ma związek z ideałem "dobrej śmierci" po życiu zgodnym z Bożymi przykazaniami.
Śmierć rozmawiając z polikarpem wymienia wzsystkie charakterystyczne dla przedstawicieli różnych stanów przywary. Nawet jej postac - jakkolwiek grozna- nie pozbawiona jest humoru z powodu charakteryzujacych ja ludzkich słabości. Także mistzr polikarp , człowiek godny szacunku i poważany, jawi się w zetknięciu ze śmiercią jako śmieszny błazen, nie będący w stanie zebrac myśli i zadający naiwne i ośmieszające go pytania.
---------------------------------------------------
Mam nadzieję, że pomogłam ;)
6 4 6