Odpowiedzi

2010-04-07T14:48:14+02:00
Pewnego słonecznego dnia postanowiłam wybrać się na wycieczkę do lasu.Dzień przed uszykowałam to co może mi być potrzebne.Wyruszyłam o 11.00.
Gdy weszłam do lasu trochę się bałam.Nagle przez ścieżkę przeleciał zając.poszłam przed siebie.O 15.00 zatrzymałam się by coś zjeść.Potem gdy szłam spotkałam Martę-koleżankę ze szkoły.Powiedziałam:
-Cześć
-Cześć-odpowiedziała Marta
-Co ty tutaj robisz?
-Szukam liści do projektu z przyrody
-Aha,ja już mam wszystkie.
-A ty czego szukasz?
-Postanowiłam pójść na wycieczkę
-Może się dołączysz do mnie ?-zapytałam
-No dobrze to chodzmy.
O 17.00 było już ciemno,więc postanowiłyśmy
wracać.
Ta wycieczka była wspaniała,dostarczyła mi wielu ciekawych wrażeń.Nigdy jej nie zapomnę.
2010-04-07T14:50:20+02:00
Straszna przygoda w starym zamczysku
W pewną sobotę trzy koleżanki wybrały się na wycieczkę do starego zamczyska. Ponieważ pogoda była słoneczna , a droga niedaleka , postanowiły pójść pieszo. Były to sympatyczne i odważne dziewczyny. Chodziły do jednej szkoły i bawiły się na jednym podwórku.
Leśna ścieżka doprowadziła je do zamku. Stały przez chwilkę podziwiając ogrom budowli zwieńczonej basztami. Złe wrażenie wywarły na nich powybijane okna i kołyszące się na zawiasach drzwi.
- Wchodzimy ?- spytała Weronika.
-Jasne !- ochoczo zgodziła się Karolina.
- Ja wcale nie mam zamiaru tu wchodzić , tu jest jakoś dziwnie - Paulina wyraźnie się bała.
W korytarzu , do którego weszły , było szaro , wilgotno i śmierdziało pleśnią . W kątach rozsnuwały się pajęczyny . Teraz Wszystkie trzy poczuły się nieswojo. Nawet najodważniejszej Weronice błysnęła myśl , żeby wracać. lecz w tym momencie drzwi zatrzasnęły się . Dziewczyny ze strachu dostały gęsiej skórki. Nagle Paulina wrzasnęła nieludzko:
- O tam patrzcie , tam na ścianie!
Karolina i Weronika spojrzały w kierunku wskazanym przez Paulinę i zdębiały. Ze ściany wydobywała się postać zbyt odrażająca na to ,żeby można było ją opisać. Na domiar złego gdzieś wewnątrz zamku rozległy się kroki. Dziewczyny stały jak skamieniałe.
- Co to za wrzaski? Ja tu weszłyście ?- Przerażone pannice nie wiedziały , czy starszy pan jest duchem , czy człowiekiem. Karolina zaczęła się histerycznie śmiać.
- Uspokój się ! - Mężczyzna potrząsnął ją za ramiona.
- Kiedy proszę pana , tam ... tam za ściany coś wyłaziło i...
- A ! To nic takiego - rzekł dozorca - To tylko duch tego zamczyska .Pilnuje , żeby dzieci się tu nie włóczyły. Nic wam nie zrobi. No, zmykajcie do domu !
Starszy pan odprowadził dziewczynki do bramy. Puściły się biegiem w dół, byle jak najdalej od tego zamczyska. Postanowiły nikomu nie mówić o swojej przygodzie.



Mam nadzieję , że pomogłam. Dostałam za to 6. Powodzenia na sprawdzianie!!!