Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-04-07T15:44:32+02:00
Wiersz Jana Twardowskiego pt. do świętego Franciszka jest wierszem mówiącym o zjawiskach przyrodniczych, o zwierzętach, o ich naturalnych zachowaniach.
Tytuł wiersza można potraktować, jako apostrofę. Podmiot liryczny w wierszu zwraca się bezpośrednio do św. Franciszka z pytaniami dotyczącymi życia zwierząt, dlaczego każde wydaje tak różne odgłosy, każde jest inne. Sam tytuł jest również swego rodzaju wiadomością przesyłaną do samego św. Franciszka, jest to coś w rodzaju zaproszenia do rozmowy, dialogu.
W wierszu św. Franciszek ukazany jest, jako znawca świata zwierząt, dlatego też jest nazwany patronem zoologów i ornitologów. Najważniejszym momentem w wierszu jest jednak pytanie podmiotu o to, dlaczego wciąż nie otrzymał odpowiedzi, dlaczego wciąż panuje tyle milczenia mimo, z pozoru, tak banalnych pytań. Zaskakujące może być również to, że podmiot używa dziwnych określeń dźwięków wydawanych przez zwierzęta. Przykład, iż orzeł szczeka wydaje się człowiekowi trochę dziwny albowiem dźwięki wydawane przez orły przypominają szczekanie psa.
W wierszu wyraźnie widać, że nie ma on zwrotek ani refrenów, ale za to zauważalne jest to, że w większości linijek występują dwa wyrazy. Sylaby w każdej linijce również są nieregularne. Wiersz ten nie posiada żadnych rymów, jest wierszem białym- brakuje w nim znaków interpunkcyjnych. Jest w nim wiele niezrozumiałych wyrazów, które każdy może sobie tłumaczyć na indywidualny sposób. Słowa takie jak piskocze można wytłumaczyć, jako piszczy. Lecz ze słowem plegoce można mieć pewien problem, otóż łączone jest ze słowem kawka, a kawka to ptak, wiec można tłumaczyć, że kawka również piszczy albo ćwierka.
Utwór jest pozbawiony konkretnych wiadomości o podmiocie lirycznym, niewiadomo, w jakiej osobie występuje, nie ujawnia się. Wiadomo tylko, że jest bardzo dociekliwy, jeśli chodzi o informacje ze świata zwierząt. Zależy mu na otrzymaniu odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie zadaje. Ważne dla niego są informacje, dlaczego z odgłosami zwierząt tak się dzieje a nie inaczej.
Jest to wiersz raczej uporządkowany, nie ma w nim ogólnego chaosu, jest harmonijny, spokojny. Sens, jaki autor miał na myśli nawiązuje do chaotycznego świata, do problemów życia codziennego. Autor chce zauważyć, że na świecie istnieją też inne sprawy takie jak wiedza, dlaczego takie zwierze wydaje taki odgłos, dlaczego nie zawsze człowiek otrzyma odpowiedź na pytanie, jakie zadał. Dlaczego czasem najważniejsze sprawy są spowite milczeniem a pytania ignorowane.
Twardowski, jako poeta pisząc ten wiersz miał zapewne na myśli dzisiejszych ludzi. Metafora, jakiej użył w postaci zwierząt wydających odgłosy wydaje się absurdalna, lecz mimo to bardzo trafna. Ludzie czasem zachowują się gorzej niż zwierzęta posiadające instynkt samozachowawczy, ludzie natomiast dowodzą, że tego instynktu nie posiadają.
1 5 1