Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-02T20:38:32+01:00
It was heavy, and also the best day of my life? Chris(handsomest boy in the whole school) invited me for a date! Widziałam with which they looked at me with envy, the girls from an elite school, and then it has ever felt like heaven.
After returning home, I wondered in what would be dressed when I looked at my watch I was surprised and screamed:
- Oh no! I have only 2 hours! - And thought I said to myself? And no idea of their ...?.
After a while we heard a voice. What do you have? Only? 2 hours? - Asked curiously.
- Eee ... for nothing! - I shouted what else what? I had to say that a date with a cute Chris?
-Oh, now I understand? she said with understanding, and after a while was in my room. Unfortunately, caught me with a pile of clothes in their hands, to my great surprise cabinet drawn from the skirt of which I had forgotten (and yet was my favorite), then
I put it on my lap, whispered in your ear? luck? and left.
-Thanks, Mom. - That I stammered out barely.
He was already there. He waited. At the sight, my heart began to beat harder.
-Hello ....? he said, and when I heard my name uttered, my legs under me loss for words? I did not come.
-Hey, like why?
-I do not know ... I have a lot of girls? Wykiwało?.
-I would never wykiwała you? I replied and I felt so miserably as ever, even this, my smile

oznacza:

To był ciężki, a zarazem najlepszy dzień w moim życiu ? Chris (najprzystojniejszy chłopak w całej szkole), zaprosił mnie na randkę!!!
Widziałam, z jaką zazdrością patrzyły na mnie dziewczyny ze szkolnej elity, a wtedy to już w ogóle czułam się jak w niebie.
Po powrocie do domu, zastanawiałam się w co by się ubrać, gdy spojrzałam na zegarek byłam zaskoczona i krzyknęłam:
- O nie! Mam tylko 2 godziny! - a w myślach powiedziałam sobie ?i zero pomysłu na siebie...?.
Po chwili usłyszałam głos mamy. Na co masz ?tylko? 2 godziny? - zapytała z zaciekawieniem.
- Eee... na nic! - krzyknęłam no bo co? Miałam powiedzieć, że na randkę ze ślicznym Chrisem?
-Aaa, już rozumiem ? powiedziała ze zrozumieniem, a po chwili była w moim pokoju. Niestety zastała mnie ze stertą ubrań w rękach, ku mojemu zaskoczeniu wyciągnęła z szafy spódnicę, o której bym zapomniała (a przecież była moją ulubioną), po czym
położyła mi ją na kolanach, szepnęła do ucha ?Powodzenia? i wyszła.
-Dzięki, mamo. - ledwo to wydukałam.
On już tam był. Czekał. Na jego widok serce mi zaczęło mocniej bić.
-Witaj .... ? powiedział, a gdy usłyszałam jak wypowiedział moje imię, nogi się pode mną ugięły ? Myślałem, że nie przyjdziesz.
-Cześć, niby dlaczego?
-No nie wiem... Dużo dziewczyn już mnie ?wykiwało?.
-Ja bym cię nigdy nie wykiwała ? odpowiedziałam i poczułam się tak żałośnie jak nigdy dotąd, jeszcze ten mój uśmieszek.

TWOJEGO chlopaka nazwalam Chris wiec zmien go...