Odpowiedzi

2010-04-07T17:54:32+02:00
"Strach ma wielkie oczy"
Pewnego dnia Kamil zaproponował Karolinie spacer po pobliskim lesie, który leżał niedaleko jego domu. Przed wyjściem mama Karoliny powiedziała Kamilowi, żeby pilnował jej jak oka w głowie. Szli wąskimi ścieżkami i byli w siódmym niebie. Kamil czuł się w tych warunkach jak ryba w wodzie, gdyż od lat uprawiał wspinaczkę górską i do tego był zakochany w Karolinie. Po przejściu paru kilometrów postanowili trochę odpocząć. Karolina siedziała jak mysz pod miotłą i myślała o niebieskich migdałach. Kamil również bujał w obłokach, ale wiercił się jakby siedział na szpilkach. Po krótkiej przerwie ruszyli dalej. W lesie powili zapadał zmrok. Karolina uznała, że robi się zimno jak w psiarni i nalegała, żeby wracać już do domu. Kamil przytaknął i ruszyli z powrotem. Nagle w krzakach, które stały na przeciwko nich zaczęło coś szeleścić. Gałęzie strzelały jak szalone. Kamil starał się utrzymać olimpijski spokój i mieć głowę na karku, lecz Karolinę ogarnął paniczny strach. Z krzaków wyskoczył wilk, który wyglądał na bardzo głodnego. Stał wpatrując się w nich przeraźliwym wzrokiem. Chłopak nie wiedział co robić. Gdyby próbowali dać nogę wilk na pewno by ich dopadł. Stanęli jak wryci. Zrobiło się cicho jak makiem zasiał. Już myśleli, że wybiła ich ostatnia godzina, jednak kolega Karoliny dostrzegł nadchodzącego leśniczego, który okazał się być ich ostatnią deską ratunku. Na szczęście wszystko poszło jak z płatka. Leśniczy odstraszył wilka i powiedział, że mieli wielkie szczęście. Gdybyśmy byli tam sami jak palec na pewno mielibyśmy wielkie kłopoty. Karolina i Kamil nie powiedzieli o tej przygodzie rodzicom ponieważ na pewno już nigdy by nigdzie swoich dzieci by nie puścili samych .
2 1 2