Odpowiedzi

2010-04-09T21:16:54+02:00
Do starej kamienicy w ubogiej dzielnicy Warszawy wprowadziło się młode małżeństwo. Byli ze sobą szczęśliwi. Po pewnym czasie stan zdrowia mężczyzny się pogorszył.Choroba trwała długo, pan chudł co dzień. Mąż codziennie przesuwał sprzączkę kamizelki, przeczuwał, że jest ciężko chory i nie chciał martwić żony. Niedługo potem pan zmarł, a pani była zmuszona sprzedać wszystko co posiadała, nawet pamiątkową kamizelkę po ukochanym. Nabył ją od kupca narrator, który obserwował sąsiadów. Jego końcowym wnioskiem było to, że przy starej, zniszczonej, poplamionej kamizelce bez guzików pracowały dwie osoby; mąż codziennie przesuwał sprzączkę, a żona skracając paski próbowała przekonać ukochanego , że wraca do zdrowia.