Odpowiedzi

2010-04-08T16:23:08+02:00
Kartezjusz oddzielając ducha od materii chciał poddać cały ob­szar materialnego świata jednolitym prawom swej mechaniki. Rów­nież zwierzęta i rośliny miały być rodzajem mechanizmów. Kar­tezjusz przeciwstawiał się w ten sposób długiej tradycji trakto­wania przyrody jako organizmu. W myśli tradycyjnej różnica między światem form organicznych a nieożywioną przyrodą była różnicą stopnia, bez ostrego rozgraniczenia. Trzy królestwa przyrody: zwie­rzęce, roślinne i mineralne, mimo różnic stanowiły jedną ożywioną całość. Oprócz duszy rozumnej, zmysłowej i wegetatywnej istniała również dusza kamieni. O jej istnieniu świadczyć miały takie zja­wiska, jak krystalizacja. Również skamieliny traktowano jako przy­kła­dy rozumnego porządku wśród minerałów. Wierzono, że kamie­nie i metale rodzą się w trzewiach Ziemi z nasienia, podobnie jak zwierzęta i rośliny. Metale dążą do doskonałości, dojrzewają, tzn. przechodzą cykl przemian, którego ukoronowaniem jest powstanie złota – metalu najdoskonalszego. Istniała nawet teoria złotego drzewa, które z głębi Ziemi rozgałęziać się miało ku powierzchni. Jego najcieńsze gałązki odnajdujemy jako żyły metali w kopalniach, reszta ukryta jest zbyt głębko, abyśmy mogli tam dotrzeć.

Do tych tradycyjnych koncepcji odwoływała się alchemia, dzie­dzina wywodząca się jeszcze ze starożytności i rozwijana również w arabskim i łacińskim średniowieczu. Dzięki wynalazkowi druku licz­ba pism alchemicznych, dawnych i nowych, dostępnych w drugiej połowie wieku XVI i w wieku XVII niepomiernie wzrosła i alchemia znalazła się w tym okresie u szczytu swego powodzenia.
1 4 1