Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-04-08T16:47:06+02:00
Wracajac ze szkoly zobaczylem starsza, bardzo ubogo odziana kobiete, ktora zagladala do koszy na smieci. Zainteresowalo mnie, czego ona moze tam szukac i zaczalem ja obserwowac. Staruszka w kilku koszach widocznie niczego dla siebie interesujacego nie znalazla, gdyz poszla zasmucona dalej. Wreszcie jej uwaga skupila sie na pojemniku stojacymprzy przystanku tramwajowym. Zszokowany widzialem, jak wyjela stamtad nadgryziona bulke, chyba z maslem, obtarla ja nieco o kraj kurtki i schowala niespiesznie do obdartej torby, ktora miala przewieszona przez ramie. Ludzie stojacy na przystanku patrzyli na nia obojetnie, a dwie dziewczyny, czekajace na lawce na autobus, nawet zachichotaly. Jakis bardzo bogato ubrany mezczyzna skrzywil sie z niesmakiem i odwrocil. Nie wiedzialem, jak sie zachowac, mialem ochote oddac tej kobiecie moje drugie sniadanie, ktorego i tak nie zjadlem w szkole, ale nie wiedzialem, jak to zrobic, by jej nie urazic. Gdy tak stalem, ciagle sie wahajac, do starszej kobiety podeszla dziewczyna. Poznalem ja, to byla Daria, chodzila do mojej szkoly, byla o klase wyzej i zawsze bardzo mi si epodobala. Widzialem, jak cos mowi do staruszki, a ta odpowiada jej ze smutnym usmiechem. Daria wyjela z plecaka jakis zeszyt i cos tam w nim zapisala. Potem rozgladnela sie dookola, wyjela jakis banktnot i dyskretnie wsunela starszej kobiecie do reki. Potem, chyba nie chcac przyciagac uwagi ludzi, stojacych na przystanku, szybko sie oddalila. Co zapisala, czy byl to adres staruszki, ktorej zamierzala pomoc, czy tez co innego, nie dowiedzialem sie nigdy.

---------
Odstapie profil Barbara77