Odpowiedzi

2009-11-02T20:16:57+01:00


To przysłowie oznaczało, że szlachta jako stan społeczny była stanem ujednoliconym, czyli jednolitym pod względem prawnym. Oznaczało to, że niezaleznie od posiadanego majątku i zajmowanego stanowiska każdy szlachcic był sobie równy pod względem prawnym, czyli np. przed sądem. Taką zasadę wprowadzał m.in. przywilej czerwiński(1422), który zakazywał konfiskaty majątku szlachcica bez wyroku sądowego. Następny przywilej jedlneńsko-krakowski(1433) wprowadzał zasadę, że szlchcic nie mógł zostać aresztowany bez wyroku sądowego. Po za tym tylko szlachta miała prawo do sprawawania urzędów, godności itp. w państwie. Potocznie przysłowie to oznaczało, że nawet szlachic zagrodowy, a więc ubogi na terenie swojej zagrody (posesji) miał takie same prawa jak wojewoda, a ten ostatni nie mógł się wtrącać w jego prywatne sprawy.
4 5 4
2009-11-02T20:52:37+01:00
Chodzi w tym przysłowiu o to, że każdy człowiek ma takie same prawa, nie zależnie od tego czy jest biedny czy bogaty...
6 2 6