Odpowiedzi

2010-04-08T14:28:07+02:00
Jest wiosna, a trawa nabiera soczystej, zielonej barwy. Och, zieleń, kolor wiosny, kolor Slytherinu, kolor twoich oczu, które ostatnimi czasy coraz częściej mnie hipnotyzują, wciągając w niebezpieczną, uczuciową grę. Już sam się gubię, nie wiem, czy to, co kiedyś było niechęcią, co teraz jest przyjaźnią, nie zmienia się...no właśnie, w co? Zaprzyjaźniliśmy się - Terry Boot, cichy Krukon z mugolskiej rodziny i Blaise Zabini, Ślizgon, pałający niechęcią do szlam. Wyjątek potwierdza regułę, więc może jestem takim właśnie wyjątkiem? Pogoda jest piękna, przyroda budzi się do życia. Rozkwitają nasze uczucia, ukrywane jeszcze głęboko. Mózg nie chcę przyjąć ich do wiadomości, serce wypycha je powoli na wierzch. Kiedy dowiaduję się, że kolejny mąż twojej matki mieszka w miasteczku obok mojego, czuję niewysłowioną wręcz radość. A więc wakacje też spędzimy razem, jak każdą ostatnią chwilę? Och, to wieczne wymykanie się, potajemne rozmowy w ciemnym korytarzu. Nikt nie powiedział, że to może być łatwe, i nie było. Moi przyjaciele zauważyli zmianę, wciąż nagabują mnie o to, gdzie wychodzę prawie każdej nocy. Nie masz takich problemów, co? W Slytherinie każdy chadza własnymi ścieżkami, jesteście właściwie jak koty. Ciekawe, co by wyszło z połączenia węża i kota?