Odpowiedzi

2010-04-08T15:11:38+02:00
Izabela Łęcka jest jedną z pierwszoplanowych postaci w „Lalce” Bolesława Prusa. To arystokratka z najwyższych sfer, w której zakochuje się platoniczną miłością Wokulski. Jest kobietą piękną, a zarazem pozbawioną wyższych uczuć, jak miłość. Zastanawiając się nad jej wizją świata, trzeba pamiętać o jej wychowaniu, oraz środowisku, które miało na nią ogromny wpływ, niestety negatywny. Jest jednym z modelowych przykładów, ukazujących arystokrację, kwiat polskiego społeczeństwa. Prus krytykuje nie tyle jej postawę, co błędy w kształtowaniu światopoglądu, co doprowadzało do powierzchownego i przedmiotowego traktowania ludzi spoza arystokracji. Prus przedstawia ją nam jako kobietę nadzwyczaj piękną. Jej powierzchowność jest wręcz idealna. Wyższa niż średniego wzrostu, wspaniałe blond włosy, poruszające oczy, prosty nos, modelowa figura. Wierzymy narratorowi, że musiała przyciągać wzrok mężczyzn. Zupełnie inaczej wygląda jej dusza i światopogląd. Wychowana na dworach i w luksusie nie jest w stanie pojąć najprostszych rzeczy. Bawi nas postrzeganie przez nią świata. W ludziach ciężko pracujących zauważa coś zabawnego i ciekawego, jakby byli aktorami w cyrku. Dla niej świat jest banalny i prostolinijny. Owszem potrafi wykazać dobroć dla biednych i dać każdemu kilka złotych, ale ona tego nie odczuwa. Nie wymaga to od niej żadnego wysiłku, a pieniądze, które rozdaje nie zostały przez nią zarobione. Owa „wiekuista wiosna” to właśnie jej świat. Zamknięta w towarzystwie ludzi znanych sobie podróżuje po krajach uciekając nawet od zimy. Prus przedstawia to w ten sposób, że wywołuje to uśmiech na naszej twarzy. Już zupełnie komiczne wydaje się przedstawienie sceny w szwalni. Charakterystyczny sposób pisania całej powieści, z bardzo wnikliwą obserwacją i dozą humoru. Jej wychowanie spowodowało wypaczenie wizji świata. Jest w stanie normalnie rozmawiać i traktować tylko arystokratów. Ludzi z innych grup społecznych
uważa za gorszych od siebie. Ewentualnie artyści mogą jeszcze dostąpić tego zaszczytu, z którymi nieustannie flirtuje, a potem i tak daje do zrozumienia, że nie ma ochoty na poważniejszą znajomość. Jest dumna, wyniosła, bije z niej pycha. Tyle tylko, że ona nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo potrafi skrzywdzić innych ludzi. Myśli tylko o sobie i przyjemnościach czekających na nią, co pogłębia tylko w naszych oczach jej obraz egoistki.
Zresztą nie może być pozytywnie oceniona kobieta pozbawiona uczuć, dla której nawet małżeństwo nic nie znaczy. Traktowanie tego sakramentu jako instytucji było co prawda rzeczą powszechną w tamtych czasach, ale zakładanie już przedtem zdradzania męża i nie dopuszczanie go do własnej intymności nie może być akceptowane przez czytelnika i Prus doskonale o tym wie. Zresztą Izabela Łęcka jest przykładem osób krytykowanych przez pozytywistów. Nigdy nie pracowała, nic nie zrobiła pożytecznego dla państwa i co gorsza nie widzi w tym niczego złego. Młodość spędziła na zabawach
na innych dworach, często też innych państw, oraz słuchając plotek zamężnych kobiet, opisujących małżeństwo za największą karę boską. Nic dziwnego, że Izabela musiała wyrobić sobie podobne zdanie, co odzwierciedla przysłowie „ Z jakim zadajesz, takim się stajesz”. W przypadku Łęckiej pasuje ono idealnie. Nic nie jest w stanie tego zmienić i próby Wokulskiego muszą pozostać bezskuteczne, ponieważ pozostaje jedyną osobą, która ma zupełnie przeciwne spojrzenie. Ale nawet on nie jest przez nią traktowany partnersko. Dopuszcza nawet możliwość małżeństwa z nim, ale tylko dlatego, że znajduje się w ciężkiej sytuacji materialnej. Nigdy nie zostanie dla niej czymś więcej jak tylko zarządcą majątku i osobą, z którą pokaże się publicznie. Oczywiste wydaje się przedstawienie takiej postaci w utworze, który ma być oceną polskiego społeczeństwa. Osoby zupełnie sprzecznej z ideałami pozytywistów. To przez nią nie mamy szczęśliwego zakończenia w powieści, ponieważ byłoby ona akceptacją dla takich osób. Od pierwszych scen zauważamy jego podejście do Izabeli. Ukazuje ją i jej poczynania z ironią, której nie sposób nie dostrzec. Wyśmiewa jej wady i zachowania zrażając ją i ludzi jej pokroju czytelnikowi. Dochodzimy więc do przekonania, że Izabeli brakuje wizji świata i kogoś kto mógłby jej pomóc, ponieważ Wokulskiego nie traktuje jako równorzędnego partnera. Ze swoim przekrzywionym spojrzeniem na sprawy wyższej wagi ma być przestrogą dla arystokracji, przed podobnym wychowaniem. Prus pokazuje to nam miejscami nawet zbyt nachalnie. Pokazuje też, że zachowując się tak nie tylko rani się innych, ale doprowadza siebie do nieszczęścia.