Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-04-08T18:50:40+02:00
Pewnego dnia wybrałem się do kolegi... Jest on w gorącej wodzie kompany więc nie mógł usiedzieć ani chwili w miejscu więc poszliśmy grać w piłkę na boisko. Nie miałem ochoty na grę więc ruszałem się jak słoń w porcelanowym składzie rozmyślając o niebieskich migdałach. Kolega ma złote serce, więc zlitował się nade mną i poszliśmy do niego. Gdy byliśmy koło drzwi pocałowaliśmy klamkę, gdyż jego rodzice pojechali na zakupy... Suszyłem mu głowę, abyśmy poszli do mnie... Niestety wszystko szło jak po grudzie... W Antku aż się krew gotowała, gdy słyszał moje marudzenie... Jego młodsza siostra zbiła ulubiony flakon jego mamy i odwróciła kota ogonem, że to on... On naprawdę ma anielską cierpliwość... Zniósł moje marudzenia i kłamstwa siostry z zaciśniętymi zębami.


Mam nadzieję, że pomogłam ;p he
1 5 1