Odpowiedzi

2010-04-08T22:21:44+02:00
Rzecz miała miejsce w średniowieczu, za czasów walk litewsko - krzyżackich. Bohater - młody Litwin jako dziecko porwany przez Krzyżaków - miał w pamięci obrazy z napadu Zakonu, krzyk matki jeszcze dźwięczał mu w uszach. Wychowano go w Zakonie na Krzyżaka, stał się ulubieńcem samego Mistrza. I tak by pewnie już zostało, gdyby nie pewien stary Litwin - Halban, który powiedział mu prawdę o jego przeszłości, podżegał w nim nienawiść do Krzyżaków, pielęgnował w nim miłość do Litwy, uczył go ojczystego języka. Walter, bo takie imię nadali Krzyżacy porwanemu, przy pierwszej nadarzającej się okazji (podczas wyprawy z Krzyżakami na Litwę) uciekł i pozostał w ojczyźnie. Trafił na dwór księcia Kiejstuta i opowiedział mu swoją historię. Tam poznał córkę księcia, Aldonę i założył rodzinę, słowem był szczęśliwy. Lecz szczęście nie było mu pisane. Krzyżacy nieustannie nękali Litwę. Nadciągała groźba wojny z Krzyżakami - a Walter wiedział jak są potężni. Obmyślił więc sposób na zwycięstwo - opuścił żonę i ojczyznę, przedostał się z powrotem do krzyżackich szeregów, zdobył ich zaufanie jako Konrad Wallenrod, a wreszcie sięgnął po władzę najwyższą, został Wielkim Mistrzem Zakonu. Sam przeklinał godzinę w której taki pomysł przyszedł mu do głowy. Musiał złamać wszystkie wyznawane przez siebie zasady, wstąpić na drogę zdrady i podstępu. Mając władzę Mistrza tak prowadził działania wojenne, że coraz częściej zwyciężali Litwini. Wreszcie Krzyżacy ponieśli całkowitą klęskę. Konrad odniósł zwycięstwo nad wrogiem, ale poniósł klęskę osobistą. Życie zakończył tragicznie -popełnił samobójstwo.
1 5 1