Odpowiedzi

2009-11-03T13:45:16+01:00
Rozdział XI Choć burza huczy wokół nas…
Harcerze wiedzieli, że coś niedobrego, gdy rozpętała się burza harcerze postanowili to sprawdzić w obozie jednego chłopca, który okazał się tym kronikarzem co mu nitka jedynkę zastępowała. Gdy wszyscy wracali harcerze wraz z uratowanym Adasiem i Francusem wracali przez rzekę, łódka na skutek burzy przewróciła się i cała załoga wskoczyło do jeziora, by się ratować. Nawet Francus resztkami sił uratował jednego z harcerzy. Wszyscy zostali nakarmieni w obozie. Postanowili zanieść Francusa do księdza, który nikomu nie odmówił pomocy. Gdy Adaś rozmawiał z księdzem, ksiądz opowiedział ku o pewnym księdzu co był strzelcem. Kiedyś pod Bejgołą go postrzelili, Gąsowscy ukryli go w domku w ogrodzie. Gdy zbliżało się niebezpieczeństwo zdjęli z zawiasów drzwi i zanieśli go na plebanie. Drzwi z plamą od krwi dał pan Gąsowski księdzu, który dał je do szkółki przy boskiej pomocy. Adaś przenocował na plebani, a rano poszedł do tej szkółki i zdjął z drzwi żelazne okucie. Znalazł tam jasną bieliznę na której znajdował się napis: „ W wielkim domu znajdziesz dwie malowane brody, nie patrz za siebie i czytaj w brodzie.” Adaś po tym zaskakującym odkryciu poszedł do kościoła i dziękował Bogu.

XII „Puk, puk w okieneczko”
Do państwa Gąsowskich dotarł list od Adasia. Odkryli zaszyfrowane hasło STRZEŻCIE DOMU. Stosują się do jego poleceń. Profesor Gąsowski odbywa z bratem poważną rozmowę, wyjaśnia jak bardzo matematyk zaniedbał rodzinę i dom. Matematyk spalił wszystkie papiery i przyrzekł, ze nie zajmie się już nigdy matematyką. W nocy w okno profesora puka Adaś wraz z kolegą Staszkiem. Każdą profesorowi zachować w tajemnicy ich przybycie. Chłopcy idą na strych i biorą jakiś przedmiot. Adaś daje profesorowi instrukcje, aby nazajutrz, gdy chłopiec wraca udawał wielkie zdziwienie i głośno go witał. Adaś ze Staszkiem wymykają się przez okno, równie tajemniczo jak się wcześniej pojawił. Cały obóz harcerski rozbija się w parku państwa Gąsowskich.

XIII „Któż to z płaskiego nie chce jeść talerza”
Po powrocie do domu, Adam ogłosił, że wieczorem wybiorą się do lasu by rozwiązać zagadkę i odszukać skarby Francuza. Wszyscy wieczorem wyruszyli wraz z Adasiem lasu, przy odpowiednim drzewie chłopiec odmierzył dziesięć kroków na północ i jedenaście kroków na zachód. W tym miejscu kazał kopać, wykopali wielką, bardzo ciężką, mosiężną skrzynie. Zza drzew wyłonił się wspólnik fałszywego malarza. Grożąc pistoletem zabrał skrzynie i odjechał. Po powrocie do domu Adaś wytłumaczył, że w tej skrzyni było żelastwo, które wraz ze Staszkiem podłożyli zeszłej nocy. Po pewnym czasie Adaś przyszedł z wiadomością, że fałszywego malarza jego wspólnika złapała policja. Teraz Adaś może przystąpić do odszyfrowania zagadki o dwóch brodach, w bawialni zobaczył portret z mężczyzną posiadającym brodę, gdy się odwrócił zobaczył lustro. Były więc dwie brody. Adaś stosując się do instrukcji i patrząc w brodę, odczytał napis: „Znajdziesz w domu tego, co powróci wkrótce z Egiptu i nigdy nie jadł na uczcie z płaskiego talerza.” Po owocnym rozmyślaniu Adaś rozwikłał zagadkę, że to bocian wraca z ciepłych krajów do swojego domu- gniazda. Pobiegł do gniazda znajdującego się na drzewie koło domu. Jego uwagę przykuła glina w pniu drzewa. Adaś rozłupał ją i włożył rękę w otwór, po chwili wyjął pakunek. Po rozwinięciu go, ujrzał drogocenne kamienie. Adaś pomyślał, że: „Fiołki są piękniejsze od wszystkich diamentów świata. Tu miał na myśli oczy panny Wandy, był to bowiem chłopiec mądry i bardzo przenikliwy.”