Odpowiedzi

2010-04-09T13:01:40+02:00
PO spotkaniu prezydent podkreślił, że NATO jest "niezwykle istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa naszego kraju, kontynentu i równowagi na świecie".

Rasmussen podziękował prezydentowi oraz polskiemu rządowi za wkład naszego kraju w misję w Afganistanie. Podziękował także polskim żołnierzom, którzy - jego zdaniem - mimo przebywania w trudnych warunkach znakomicie wykonują swoje obowiązki w Afganistanie. Dodał, że "spisują się na medal".

- W Afganistanie mamy nadzieję na zwiększenie bezpieczeństwa i na to, że obronimy się przed terroryzmem międzynarodowym. Ale jesteśmy również w Afganistanie ze względu na solidarność - mówił sekretarz generalny NATO.

W ocenie prezydenta, osoba Rasmussena gwarantuje, że NATO będzie instytucją trwałą, o charakterze obronnym, nie unikającym - jeżeli jest to potrzebne - misji ekspedycyjnych, przy zachowaniu "twardej" struktury bezpieczeństwa "dla zachowania pokoju, nie w imię wojny".

- NATO powinno taką twardą strukturę zachować na najbliższe lata i dziesięciolecia. Jestem przekonany, że tak właśnie będzie - podkreślił Lech Kaczyński.

Jak poinformował, rozmowa z Rasmussenem dotyczyła też Afganistanu - konieczności "energicznych działań", ale też "elementów optymizmu związanych ze spodziewanym rozwojem sytuacji w roku 2010".

Prezydent podkreślił także, że całkowicie podziela opinię Rasmussena, iż Rosja nie powinna być członkiem NATO.

Szef Sojuszu podczas konferencji na temat nowej koncepcji strategicznej odbywającej się w Zamku Królewskim w Warszawie uznał przyjęcie Rosji do NATO jako teoretycznie możliwe, ale w dzisiejszej sytuacji nierealistyczne.

- Rosja nie powinna być członkiem NATO i o ile wiem ma w stosunku do NATO inne plany niż członkostwo. Natomiast współpraca z Rosją musi uwzględniać to, co dzisiaj charakteryzuję politykę naszego rosyjskiego partnera ponieważ nie ulega wątpliwości, że dla osób sprawujących władzę w Federacji Rosyjskiej państwowy interes Rosji ma zawsze podstawowe znaczenie. Tak było, jest i należy się domyślać, że tak będzie - podkreślił Lech Kaczyński.

Jednocześnie zaznaczył, że nie neguje konieczności współpracy NATO z Rosją, przykładem której jest choćby Afganistan, gdzie bez Rosji i jej korytarza tranzytowego operacja w Afganistanie byłaby "nieporównanie trudniejsza".

Z kolei Rasmussen podkreślił, że NATO to przede wszystkim sprawa wzajemnej solidarności.

- Solidarność w ramach NATO oznacza, że atak na jednego jest traktowany jako atak na wszystkich i to jest powód, dla którego jesteśmy dzisiaj w Afganistanie - zaznaczył polityk.

Dodał, że rozmawiał z prezydentem także o przyszłości Sojuszu, a zwłaszcza o nowej koncepcji strategicznej.

- Zgodziliśmy się, że głównym zadaniem NATO jest obrona terytorialna zgodnie z art. 5 Traktatu NATO - zaznaczył Rasmussen. Zapewnił, że obrona państw Sojuszu pozostanie jego głównym zadaniem.

Według Rasmussena, należy także utrzymać silne zaangażowanie Ameryki w budowanie europejskiego systemu bezpieczeństwa.

- NATO stanowi obecnie jedyną platformę umożliwiającą europejsko-amerykańską współpracę i dialog na rzecz bezpieczeństwa - uważa Rasmussen.

Szef Sojuszu wyraził także zadowolenie z amerykańskiej propozycji stworzenia nowego systemu obrony przeciwrakietowej, gdyż - jego zdaniem - system ten wzmocni bezpieczeństwo państw członkowskich i spowoduje większą integralność państw NATO.
2 1 2