Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-04-08T21:00:24+02:00
Dzisiaj miałam dziwny sen. Był rok 2110, a ja wciąż chodziłam do tej samej szkoły co teraz. Jednak to już nie była ta sama szkola. Ona byla nie do poznania! Chodziłam korytarzami, które nie miały końca, patrzyłam przez okna, przez które nie dostawało się ani odrobinę światła slonecznego. Wszystko dookoła było bardzo dziwne.
Kiedy podchodziłam do jakiejś osoby, ona patrzyła na mnie jak na jakieś dziwadło, a przecież to ja byłam najnormalniejsza w tej całej sytuacji. Wszyscy mówili o mnie, to było widać. Wydawałoby się, że jestem na innej planecie, a wokół mnie znajdują się same stwory. Oni mieli zupełnie odwrotnie: mieli mnie za dziwaka. Po chwili zrozumiałam, że choć ludzie wyglądają tak samo jak kiedyś, zostali zmienieni przez niezmiennie postępującą technikę. Musiałam coś z tym zrobić. Chciałam przywrócić dawny świat, więc starałam się zbudować wystrój szkoły, aby wygladala tak, jak "za moich czasow". Zaczęłam panikować, bo nie mogłam ani wyjść ze szkoły, ani jej zmienić. Wszystko bylo przeciwko mnie. Nagle w jednym oknie pokazała się sztrużka światła. Bez namysłu podeszłam do niej i dotknęłam jasnej plamki. Szkoła zaczęła się walić, a ja cały czas stałam w jednym miejscu. Ziemia pochłonęła budynek, a ja ciągle patrzyłam w jasność.
Myślę, że ten sen był ostrzeżeniem przed techniką, która rozrasta sie w bardzo szybkim tempie. Ludzie muszą zastanowić się, jak ma wyglądać świat przyszłości i jakie będą ich relacje między sobą. Ja już wiem, że najważniejsi są przyjaciele, a nie przemysł i technika.



Tyle mi się udało wymyślić :)
7 2 7