Odpowiedzi

2010-04-09T15:55:45+02:00
Do dzwonka pozostały tylko 2 minuty! Znów to samo! Tak jak przed każdą lekcją fizyki. Za chwilę zacznie się ta okropna lekcja... Czuję jak zaczynam się pocić... O nie dzwonek. Motylki latają mi po brzuchu. Pani właśnie otwiera nam klasę, a ja ledwo stoję na nogach. Wchodzimy do klasy, następnie pani sprawdza obecność. Serce podchodzi mi do gardła. Ania Nowak! "obecna" mówię naszej nauczycielce. Gdy sprawdziła do konca obecność powiedziała, że dziś jest niezapowiedziana kartkówka!!! Serce dudni mi jak oszalałe! Włosy stają mi dęba. Pani rozdaje kartki. Czytam pierwsze zadanie. Umien, wiem ja go rozwiązać. Huraa!! Znam odpowiedzi na wszystkie ćwiczenia! Kartkówka jest strasznie prosta. Wszystko umiem. Nie potrzebnie się tak boję tej fizyki, przecież rozumiem ją! Teraz chyba polubię fizykę, ona nie jest taka aż trudna;) Potem na lekcji rozwiązujemy zadania powtórzeniowe i cały czas jestm przy tablicy juako rozwiązująca te zadania, bo nikt nie umie tylko ja! Jestem bardzo szczęśliwa;)
10 3 10
2010-04-09T16:04:34+02:00
Na lekcji matematyki cały czas bałam się, że nauczyciel weźmie mnie do tablicy. W końcu stało się. Z przerażeniem usłyszałam moje nazwisko. Nogi się pode mną ugięły. Nie miałam pojęcia jak mam rozwiązać to zadanie. Ze ściśniętym gardłem poszłam do tablicy. Byłam bardzo zdenerwowana. W głowie tłukło mi się, że jak dostanę kolejną jedynkę to będę mieć przechlapane. Serce dudniło mi jak oszalałe. Nagle usłyszałam czyjś szept. To nasz matematyczny geniusz podawał mi rozwiązanie! Strasznie się zdziwiłam, bo on nigdy nikomu nie podpowiadał. Spojrzałam na niego a on uśmiechnął się do mnie :) Bez śladu stresu rozwiązałam zadanie, a matematyk musiał mi postawić piątkę. Byłam strasznie szczęśliwa. Od tej matematyki ja i matematyczny geniusz jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i nie mam już trudności ze zrozumieniem matmy, bo on jest świetnym korepetytorem ;] Do tamtej lekcji nienawidziłam matmy, a teraz mogę powiedzieć, że nawet ją lubię.
4 4 4