Odpowiedzi

2010-04-09T16:10:43+02:00
Najbardziej boję się lekcji matematyki. Wtedy nie wiadomo co może się zdarzyć. Zawsze staram się być przygotowana.Lecz nie zawsze mi to wychodzi.Co dwa dni pada na mnie.Oczywiście żebym poszła do odpowiedzi.Wtedy strasznie się boję.Zawsze przed tablicą tłumaczę sobie że jestem świetnie przygotowana.Ale i tak ze strachu wszystko zapominam.Ręce mi się pocą.Robi mi się słabo. Mam wrażenie że zaraz "padnę".Wtedy na ratunek pospieszają mi koleżanki.Zawsze wyrywają się do tego aby mi podpowiedzieć.Boję się że pani to zauważy.Ale one robią to dyskretnie.Tak że nauczycielka nie jest w stanie czegokolwiek zobaczyć.No i kiedy rozwiążę te zadanie.To wtedy czuję ogromną ulgę.Kiedy siadam do ławki czuje się bardzo zrelaksowana.I jest dobra ocena w dzienniku.
32 4 32
2010-04-09T16:26:28+02:00
Dziś piątek - najgorszy dzień w szkole. Dlaczego? Bo dzis na drugiej lekcji mamy fizykę, na samą myśl o tym przechodzą mnie dreszcze. Znów zacznie się odpytywanie przy tablicy, a moje tętno gwałtownie przyśpieszy, na czoło wstąpi pot, a ręce będę przecierać niecierpliwie ze zdenerwowania jakie mnie męczy. Myślę wciąż tylko o tym, kiedy stanę wreszcie pod tą "ścianą płaczu". Na dźwięk swojego imienia z niechęcią wstaję. Nauczyciel zadaje pierwsze pytanie, a ja mam w głowie tylko jedna myśl - jak to zrobić?! Totalne przerażenie, łomot serca i pustka w głowie. Pozostało mi juz tylko liczyć na cud - i stało się!

Dzwonek oznajmiający przerwę przyniósł nieopisaną ulgę. Mialam ochotę skakać z radości jaka mnie ogarneła. Z ulgą opuściłam klase, a w duchu przyrzekłam sobie, ze na następną lekcję na pewno się przygotuję.
36 4 36