Odpowiedzi

2010-04-09T22:31:12+02:00
Pewnego zimowego dnia, przechodziłam przez park. Byłam znudzona już zimą. Nie lubię zimy, ponieważ nie lubię się ubierać na tzw. cebulkę i nie lubie jak mnie koledzy rzucają śnieżkami. Zauważyłam, smutną Pani siedząca na ławce.

To była wiosna. Była nieszczęśliwa, ponieważ nie może już panować na naszej krainie. Bardzo byłam zdziwiona, że spotkałam taką osobę. Nie mogłam żadnego pytania wymyślić, chciałam przeprowadzić wywiad, bo nikomu się nie zdążyło aby spotkał tak wybitną osobę.Wyglądała bardzo ładnie. Miała zieloną spódnice i czerwoną kurtkę z kapeluszem na którym były wielkie kwiaty. Pani Wiośnie było zimno, więc poszliśmy do cieplejszego miejsca. Poszliśmy do narożnej kawiarni na gorącą herbatę z cytryną. Wiosna mi się żaliła, chciała już aby zakwitły kwiaty na drzewach oraz aby każdy człowiek mógł cieszyć się z słońcem. Wiosna się bardzo spieszyła. Moje spotkanie dochodziło do końca. Szkoda, że tak szybko minęło.

Bardzo jestem zadowolony z spotkania z wiosną. Będę mogła teraz pochwalić się, że spędziłam zimowy dzień z Panią Wiosną. Myślę, że będę mogła kiedyś jeszcze spotkać z taką miłą panią.;)


daj naj..
3 3 3
2010-04-09T22:44:00+02:00
Był ranek. Słońce już wzeszło. Obudziłem/am się i ziewając jeszcze, poszłam/em do kuchni. Nikogo w domu nie było, z pewnością wszyscy już w pracy, szkole. Tylko ja jeden/na, miałem/am południowe zajęcia. Śniadanie stało na stole. Świeże mleko, a obok chrupiące bułeczki, czekały żebym je zjadała/em. Posiliłem/am się więc i ruszyłem/am do szkoły. Moja placówka znajdowała się na drugim końcu wsi. Musiałem/am przejść przez las. Więc po wyszykowaniu się, gotowy/a i zwarty/a ruszyłem/am do szkoły. Podskakując i mrucząc coś pod nosem szłam/em. Zacząłem/am się zastanawiać co tu się dzieję. Ptaki śpiewają, pąki na drzewach się pojawiły i jakoś dziwnie ciepło. Była już godzina 11.10 . Zdjęłam/em kurtkę. Jakoś słońce dogrzewało, że zrobiło mi się tak gorąco i musiałam/em zdjęć tą ,,pelerynkę''. Przyglądam się ziemi, a tu zielona trawa. Co ja robiłem/am tyle czasu, że nic nie zauważyłem/am? Nagle w krzakach coś się poruszyło. Jejku co to może być? Strach mnie obleciał. Tak strasznie się przestraszyłem/am. Okazało się że to mały jelonek. Pewnie szukał swej mamy. On też się mnie chyba przestraszył, bo uciekł i znikł pomiędzy drzewami. Szłam/em dalej. Zaczęło do mnie docierać że to już wiosna. I choć nie spotkałam/em żadnej postaci, to jednak te wszystkie zjawiska, które działy się wokoło mnie informowały że to już wiosna.
2 1 2