Odpowiedzi

2010-04-10T16:57:47+02:00
Stosunki polsko-radzieckie w tym okresie były bardzo napięte.
2010-04-10T16:58:33+02:00
Gdy w czerwcu 1941 roku ZSRR został zaatakowany przez Niemcy, stało się jasne, że do koalicji antyhitlerowskiej włączy się silny parter, który może przejąć dużą część ciężaru walki z III Rzeszą, Anglia natychmiast, bez żadnych warunków wstępnych, zaoferowała mu swą pomoc.
Rząd polski przewidywał, że dojdzie do konfliktu niemiecko- radzieckiego, i planował poparcie ZSRR, jeżeli ten uzna granice ryskie, uwolni bezprawnie więzionych obywateli polskich i zgodzi się na utworzenie polskiej armii. Takie warunki przedstawił w przemówieniu radiowym 23 czerwca premier Sikorski.
Układ między ZSRR a rządem polskim został podpisany 30 lipca 1941 roku w Londynie przez premiera Sikorskiego i ambasadora Iwana Majskiego. Zdecydowano w nim o sprawach najważniejszych: rządy nawiązywały kontakty dyplomatyczne, miała powstać Armia Polska w ZSRR. Jednak treść układu stała się źródłem konfliktów.
Pod naciskiem rządu brytyjskiego, nalegającego na szybkie podpisanie dokumentu, Sikorski zgodził się na zapis o unieważnieniu radziecko- niemieckich traktatów granicznych z 1939 roku. Przeciwko takiemu sformułowaniu protestował prezydent Władysław Raczkiewicz oraz kilku ministrów. Szybko okazało się, że mieli rację: dla Stalina unieważnienie traktatów z Niemcami wcale nie oznaczało uznania granicy ryskiej.
W sierpniu 1941 roku prezydent USA Franklin Delano Roosvelt i premier Anglii Winston Churchill podpisali Kartę Atlantycką- deklarację wojny przeciw faszyzmowi z określeniem jej celów: odbudowy niepodległości państw okupowanych przez mocarstwa osi, prawa państw do wyboru rządów, nieprzeprowadzania zmian terytorialnych bez zgody państw zainteresowanych, pokojowej współpracy gospodarczej po wojnie. Kartę podpisało wiele państw, wśród nich Związek Radziecki i Polska, która przyjęła deklarację Karty Atlantyckiej z dobrą wiarą, nie biorąc pod uwagę istnienia sprzeczności między słowami a rzeczywistymi działaniami państw- sygnatariuszy karty. Tymczasem już kilka miesięcy później Stalin uzależnił podpisanie układu z Anglią od uznania przez nią zachodniej granicy ZSRR sprzed 1941 roku. Brytyjczycy oznajmili Sikorskiemu, że uznali tę granicę w państwach bałtyckich i Rumunii, co fatalnie wróżyło sprawie polskiej.
Efektem polsko- radzieckiego układu politycznego było podpisanie w sierpniu 1941 roku w Moskwie umowy wojskowej w sprawie organizacji Armii Polskiej w Związku Radzieckim, którą miał dowodzić generał Władysław Anders. Niemal od razu rozpoczęły się nieporozumienia polsko- radzieckie dotyczące zapotrzebowania w żywność i sprzęt, zwolnienia tysięcy oficerów z niewoli i prawa do wstępowania do polskiej armii dla zamieszkujących przed 1939 rokiem polskie ziemie wschodnie Białorusinów, Ukraińców i Żydów. Braki zaopatrzeniowe stały się powodem ewakuacji części wojska i towarzyszących mu cywilów do Persji ( w kwietniu 1942), a następnie przez rząd angielski i radziecki całkowitej ewakuacji (w sierpniu 1942), o której tylko zawiadomiono stronę polską, ponieważ rząd polski był jej przeciwny. Rząd bowiem zdawał sobie sprawę, że nieobecność wojska w ZSRR utrudni kontakty. Rzeczywiście Związek Radziecki zinterpretował decyzję o pierwszej ewakuacji jako koniec zaciągu, a jesienią 1942 roku rozpętał przeciw rządowi Władysława Sikorskiego nagonkę propagandową. Oskarżał go o odmowę użycia sił polskich przeciw Niemcom i uchylenie się od zobowiązań. Bez echa pozostały polskie sprostowania, nalegania na kontynuowanie werbunku i zgodę na opuszczenia ZSRR przez polską ludność cywilną.
Sprawa obywatelstwa wróciła w styczniu 1942 roku. Rząd radziecki zawiadomił Polaków, że uznanie osób narodowości polskiej zamieszkujących „zachodnie okręgi Ukraińskiej i Białoruskiej SRR” (czyli ziemie zagarnięte w 1939) za obywateli polskich (co umożliwiło im wstąpienie do armii Andersa) było jedynie „wyrazem dobrej woli”. W rozmowie z ambasadorem Polski Stalin wyraził opinię, że obywatelstwo wiąże się z granicą, która przebiega na Bugu.
W odpowiedzi rząd RP stwierdził, że nie wyrzeknie się granicy z 1939 roku. W polskich kręgach rządowych doszło do kryzysu. Zdawano sobie sprawę, że co prawda istnieją dwie możliwości: kompromis z ZSRR lub zmiana postawy aliantów, ale praktycznie realna była tylko ta pierwsza. Alianci bowiem zachowali dystans w stosunku do polskich oświadczeń, a zastrzeżenia terytorialne rządu polskiego traktowali otwarcie jako przejaw imperializmu. Z kolei kompromis zaczynał się od niemożliwego z powodów prawnych i moralnych uznania legalności zaboru polskich ziem wschodnich.
Alianci naciskali, by Sikorski zaakceptował zmianę wschodniej granicy swego kraju. Prasa brytyjska wprost pisała o tym, że powojenna granica wpływów amerykańskich i radzieckich znajdzie się na Odrze. W tak napiętej sytuacji odkrycie przez Niemców w kwietniu 1943 roku w Katyniu pod Smoleńskiem zbiorowych grobów oficerów polskich i prośba rządu polskiego o zbadanie przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż stały się dla rządu radzieckiego pretekstem do zerwania stosunków dyplomatycznych. Stalin miał już w zanadrzu inne rozwiązanie sprawy polskiej- bez udziału legalnego rządu RP.

SPRAWA POLSKA- GRANICE (MAJ 1943- GRUDZIEŃ 1943)

Zerwanie stosunków między rządami polskim i radzieckim zbiegło się w czasie z tragiczną śmiercią generała Władysława Sikorskiego i zmianami na stanowiskach Naczelnego Wodza i premiera. Nowy premier, Stanisław Mikołajczyk, starał się naprawić stosunki z ZSRR, ale znajdowała się w beznadziejnej sytuacji: Stalinowi wcale nie zależało na ponownym nawiązaniu kontaktów z rządem londyńskim, Wielkiej Brytanii a Stanom Zjednoczonym zależało natomiast na dobrych układach z potężnym sojusznikiem- zima 1943 roku pod Stalingradem Rosjanie wzięli do niewoli ogromną armie niemiecką. Dla zachodnich aliantów obrona przez rząd polski niezależności polityczne i nie uszczuplonego terytorium oznaczała zagrożenie jedności koalicji. Dołożyli oni „do załatwienia kwestii polskiej niezależnie, a nawet wbrew woli legalnych władz Rzeczypospolitej rozgrywka o losy Polski znalazła się (...) w rękach Stalina, Roosevelta i Churchilla, z których Stalin wykorzystywał wszystkie atuty, podczas gdy dwaj ostatni- niemal żadnego”.
Najważniejsze decyzje w sprawie polskiej zapadły na spotkaniu Stalina, Roosevelta i Churchilla w Teheranie (28 listopada- 1 grudnia 1943 roku). Przywódcy koalicji przyjęli, że „...ognisko państwa i narodu polskiego powinno znajdować się między tak zwaną Linią Curzona a linią rzeki Odry, z włączeniem w skład Polski Prus Wschodnich i prowincji opolskiej. Jednakże ostateczne wytyczenie granic wymaga dokładnych studiów i w niektórych punktach ewentualnego przesiedlenia ludności”. Postanowili też nie ogłaszać tych ustaleń- prezydent USA obawiał się o głosy Polonii w nadchodzących wyborach prezydenckich, a Churchill reakcji społeczeństw na wiadomość o przesiedleniach Niemców. W ten sposób „bez udziału, zgody i informowania władz polskich w zasadzie uzgodniono kształt terytorium powojennej Polski”. Zerwano historyczne i etniczne więzy łączące ziemie Rzeczypospolitej.
W Teheranie ustalono tez, że drugi front zostanie otwarty dopiero w maju 1944 roku w Normandii, a nie na Bałkanach, co z jednej strony przesądzało o wyzwoleniu ziem polskich przez Rosjan, a z drugiej natomiast- wobec zatrzymania walk na Zachodzie- pozbawiło Anglię i Stany Zjednoczone możliwości stawiania Stalinowi jakichkolwiek warunków.
Tymczasem nieświadomy teherańskich decyzji premier Stanisław Mikołajczyk nadal szukał praktycznych rozwiązań- zimą 1944 roku przedstawił Brytyjczykom elastyczniejsze stanowisko polskiego rządu w sprawie granicy wschodniej. Churchill poparł jednak publicznie w Izbie Gmin stanowisko Związku Radzieckiego