Odpowiedzi

2009-11-03T17:31:54+01:00
Król rozkazał, byśmy weszły. Zrobiłyśmy to, o co prosił i ukłoniłyśmy się mu. Następnie przedstawiłyśmy mu nasz problem.
Nie mogłam uwierzyć, że kobieta, którą traktowałam jako dobrą znajomą tak mnie potraktowała! Nie rozumiałam dlaczego na świecie istnieją tak fałszywi ludzie... Stojąc naprzeciwko króla cały czas zastanawiałam się, czy uda mu się przechytrzyć podstęp tej kobiety. W duchu ciągle nie przestawałam się modlić. Wierzyłam, że Bóg mnie wysłucha.
W pewnej chwili Salomon skinął na żołnierza. Rozkazał mu przeciąć moje dziecko na pół i podzielić nas po połowie! Nie mogłam do tego dopuścić. Przecież kochałam je nad życie! Szybko krzyknęłam, że lepiej żeby ona wzięła dziecko, niż żeby je zabić. Wtedy król powiedział, że dziecko na pewno jest moje i mi je oddał. Następnie wytłumaczył zdumionym ludziom, dlaczego tak stwierdził. Powiedział, że tylko prawdziwa matka mogła tak szybko i zdecydowanie zareagować, woląc, by kobieta zabrała jej dziecko, niż żeby je zabić.
Potem uradowana wyszłam z dzieckiem na rękach, w duchu dziękując Bogu. Tego wydarzenia nigdy nie zapomnę.
38 4 38