Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-04-10T18:33:43+02:00
Potrzeby energetyczne Polski zaspokajane są przede wszystkim przez paliwa stałe. Świadczy o tym zarówno bilans energetyczny kraju, jak i struktura zużycia nośników energii w produkcji energii elektrycznej. Wykorzystanie w polskiej energetyce paliw stałych jest efektem dużych krajowych zasobów tych surowców oraz konsekwentnej polityki państwa preferującej przez dziesięciolecia rozbudowę górnictwa węglowego.
Z surowców energetycznych największe znaczenie ma węgiel kamienny, którego zasoby bilansowe szacuje się na 58 mld t. Większość z nich zalega w Zagłębiu Górnośląskim cechującym się bardzo dogodnymi warunkami eksploatacji. Pokłady węgla leżą tu poziomo, na niewielkiej głębokości i mają znaczną grubość - średnio przekraczającą 2 m. Najkorzystniejsze warunki wydobycia występują w północnej części Zagłębia w pasie Zabrze-Chorzów-Katowice-Sosnowiec, gdzie zalega tzw. węgiel energetyczny o wartości opałowej 5000-6000 kcal/kg. Natomiast węgiel koksujący o kaloryczności ponad 7200 kcal/kg występuje w zachodniej (Gliwice-Ruda Śląska) i południowo-zachodniej części Zagłębia Górnosląsklego w Rybnickim Okręgu Węglowym - Rybnik, Jastrzębie Zdrój. Niezbyt dużą wartość ma silnie zasiarczony węgiel zalegający w południowo-wschodniej części Górnego Śląska, w rejonie Jaworzna i Trzebini. Jego wartość opałowa nie przekracza 4500 kcal/kg.
Drugim obszarem eksploatacji węgla kamiennego jest Zagłębie Lubelskie, w którym złoża występują w pasie od Radzynia Podlaskiego po Hrubieszów. Pokłady węglonośne nie przekraczają tu 1 m miąższości i zalegają na dużych głębokościach - poniżej 700-800 m, w bardzo złożonych warunkach hydrogeologicznych. Ponadto kaloryczność węgla nie jest zbyt wysoka - średnio 6000 kcal/kg. Wszystko to sprawiło, że w Zagłębiu działa tylko jedna kopalnia "Bogdanka" koło Łęcznej.
Złoża węgla kamiennego, głównie koksującego i antracytu, występują w Zagłębiu Dolnośląskim. Do niedawna eksploatację prowadzono w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy. O zaprzestaniu wydobycia zadecydowały bardzo trudne warunki geologiczne - cienkie, poprzecinane licznymi uskokami pokłady z dużymi przerostami skał płonnych i częstymi koncentracjami metanu oraz wysoki koszt eksploatacji, ok. 5 razy wyższy niż w Zagłębiu Górnośląskim.
Wydobycie węgla kamiennego w Polsce systematycznie maleje. W latach 80. wynosiło 180-190 mln t rocznie, w 90. już tylko 130-140 mln t, a w roku 2000 - 103 mln t. Niemal o połowę zmalał również eksport tego surowca w stosunku do lat 70. XX w.
Polska posiada duże zasoby węgla brunatnego. Niestety, jego kaloryczność jest stosunkowo niska i wynosi 1800-2000 kcal/kg. Korzystne są natomiast warunki eksploatacji, gdyż pokłady mają dużą miąższość - średnio 50 m i zalegają na niewielkich głębokościach (100-200 m), co umożliwia ich odkrywkową eksploatację. Największe złoża występują w rejonie Bełchatowa, Bogatyni, Legnicy, Poznania, Konina, Turku, Rogoźna (na północny wschód od Łodzi) i na Ziemi Lubuskiej.
Eksploatację węgla brunatnego prowadzi się w trzech okręgach. Największym jest Zagłębie Bełchatowskie, z którego pochodzi ponad połowa wydobywanego w kraju surowca. Od 1981 r. działa tu kopalnia "Bełchatów". Podjęto również decyzję o eksploatacji drugiego w Zagłębiu Bełchatowskim złoża "Szczerców". Wydobycie węgla brunatnego prowadzi się także w Zagłębiu Turoszowskim - kopalnie "Turów I" i "Turów II" oraz w Zagłębiu Konińskim w kopalniach "Konin" i "Adamów".
Największą produkcję węgla brunatnego osiągnięto w 1988 r. - 73,5 mln t. Obecnie wydobywamy go ok. 60 mln t i niemal w całości spalamy w elektrowniach zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie kopalń.
W przeciwieństwie do węgla kamiennego i brunatnego, niewielkie jest wydobycie gazu ziemnego kształtujące się od kilku lat na poziomie nieco poniżej 5 mld m3, co pokrywa ok. 35% krajowego zapotrzebowania. Do niedawna eksploatacja gazu była prowadzona wyłącznie na Podkarpaciu w rejonie Przemyśla, Lubaczowa i Jarosławia oraz łącznie z ropą naftową w pasie Sanok-Krosno-Jasło-Gorlice. Surowiec tutaj wydobywany jest gazem wysokometanowym i posiada dużą kaloryczność - ponad 8000 kcal/m3.
Duże złoża gazu ziemnego znajdują się w południowej i zachodniej części Niziny Wielkopolskiej, na Ziemi Lubuskiej, w zachodniej części Pobrzeża oraz w strefie szelfu bałtyckiego. Najwięcej gazu wydobywa się w rejonie Ostrowa Wielkopolskiego, Rawicza i Trzebnicy. Jest to gaz niskometanowy, silnie zaazotowany, z domieszką helu. Dlatego w Odolanowie koło Ostrowa Wielkopolskiego uruchomiono instalacje odzyskiwania z niego metanu, helu i azotu.
Znikomą rolę odgrywają zasoby i wydobycie ropy naftowej, której eksploatacja pokrywa krajowe zapotrzebowanie zaledwie vii 2%. Większość złóż znajduje się w rejonie Kamienia Pomorskiego i u wybrzeży Bałtyku w pobliżu Przylądka Rozewie. Niewielkie złoża występują w woj. lubuskim - Krosno Odrzańskie oraz na zewnętrznym łuku Karpat od Sanoka do Gorlic i Pogórzu Karpackim - Bochnia, Niepołomice.
Najwięcej wydobywanej ropy pochodzi z szelfu Morza Bałtyckiego - ok. 40% oraz rejonu Kamienia Pomorskiego, Wyspy Wolin i Koszalina. Znacznie mniejsza eksploatacja jest w okolicach Bochni - ok. 25% i za złóż karpackich.
Brak pokrycia zapotrzebowania na ropę naftową i gaz ziemny drogą eksploatacji krajowych złóż tych surowców, zmusza Polskę do ich importu. Ropa naftowa w ok. 60 % importowana jest z Rosji rurociągiem "Przyjaźń". Przerabia się ją w kombinacie rafineryjnopetrochemicznym w Płocku położonym na linii przebiegu tego rurociągu przez Polskę. Resztę zapotrzebowania uzupełnia import ropy drogą morską z Norwegii, Wielkiej Brytanii i Iranu do Portu Północnego w Gdańsku. W 1975 r. odda- no do użytku rurociąg "Pomorski" łączący Port Północny z Płockiem. Stworzono w ten sposób możliwość przesyłania ropy między dwoma największym i w kraju rafineriami: w Płocku i w Gdańsku.
Podobnie w przypadku gazu ziemnego, zdecydowana większość importowanego surowca pochodzi z Rosji. W celu uniezależnienia się od tylko jednego dostawcy, podpisano kontrakt na import gazu z Norwegią. Prowadzone są również rozmowy z Danią, która skłonna jest wybudować gazociąg do granicy Polski w rejonie Szczecina. W finansowaniu projektu tej inwestycji bierze udział Unia Europejska.
Obecnie energia elektryczna produkowana w Polsce pochodzi w 56% z węgla kamiennego, 40,3% z węgla brunatnego i w 2,7% z hydroelektrowni. Od kilku lat obserwowana jest tendencja zmniejszania zużycia węgla kamiennego na rzecz węgla brunatnego. Taka struktura zużycia surowców w produkcji energii jest bardzo niekorzystna z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest stosunkowo niska kaloryczność węgla, szczególnie brunatnego. Sprawia to, że do wyprodukowania energii elektrycznej trzeba zużyć go znacznie więcej niż ropy naftowej czy gazu ziemnego.. Podwyższa to koszty wytwarzania energii elektrycznej, a tym samym cenę 1 kWh. Ponadto rozmieszczenie elektrowni nie odpowiada w pełni zapotrzebowaniu na energię, co powoduje konieczność jej przesyłania. Straty energii na przestarzałych technologicznie liniach wysokiego napięcia - wynoszą ok. 10%. Powód drugi to bardzo duże zanieczyszczenie środowiska dwutlenkiem węgla, związkami siarki oraz radioaktywnym uranem i torem, które wchodzą w skład węgla i są uwalniane w trakcie jego spalania. Wobec podpisania przez Polskę międzynarodowych postanowień o redukcji zanieczyszczeń powietrza związkami siarki, stopniowe zastępowanie w elektrowniach węgla innymi paliwami staje się konieczne.
Recesja gospodarcza Polski przełomu lat 80. i 90. XX w. w niewielkim stopniu dotknęła energetykę. Produkcja energii od kilku lat utrzymuje się na poziomie, który w pełni zaspokaja nasze potrzeby, jednakże prognozy gospodarcze wskazują, że w ciągu najbliższych 20 lat zapotrzebowanie na energię znacznie wzrośnie. Oznacza to konieczność budowy nowych elektrowni.
Lokalizacja elektrowni wynika przede wszystkim z rozmieszczenia surowców energetycznych. Z bazą surowcową najsilniej powiązane są elektrownie wykorzystujące jako paliwo węgiel brunatny, do których jest on dostarczany taśmociągami bezpośrednio z kopalni. Duże zasoby i wydobycie tego surowca oraz niższe o ok. 30% koszty produkcji energii, niż w elektrowniach opalanych węglem kamiennym, decydują o systematycznie zwiększającym się udziale węgla brunatnego w produkcji energii elektrycznej. Na surowcu tym pracuje największa w Polsce elektrownia "Bełchatów" o mocy 4320 MW, a w najbliższej przyszłości planuje się powstanie w jej pobliżu elektrowni "Bełchatów II" o mocy 800 MW.
Podstawowym paliwem polskich elektrowni jest jednak węgiel kamienny. Gorsze, mniej kaloryczne gatunki spalane są w elektrowniach zlokalizowanych w pobliżu jego wydobycia. Dlatego też duże skupisko elektrowni na Górnym Śląsku. Węgiel o wyższej kaloryczności dowożony jest do elektrowni zlokalizowanych w rejonach o dużym zapotrzebowaniu na energię i dogodnych warunkach zaopatrzenia w wodę niezbędną do chłodzenia, np. elektrownie: Dolna Odra, Kozienice, Połaniec, Ostrołęka.
Długoletnia, konsekwentna polityka rozbudowy górnictwa węglowego i utrzymywania niskich cen na węgiel kamienny będący podstawowym nośnikiem energii w Polsce jest
głównym powodem niewielkiego wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Przykładem mogą być hydroelektrownie wykorzystujące zasoby energetyczne rzek w kilkunastu procentach. Ponieważ jednak warunki naturalne nie sprzyjają zbytnio budowie dużych hydroelektrowni, dlatego droga do zmiany niekorzystnej struktury zużycia surowców w produkcji energii wiedzie przez szersze wykorzystanie źródeł alternatywnych.
Obecnie energetyka alternatywna w Polsce wykorzystuje siłę wiatru, wody geotermiczne, energię słoneczną oraz energię biomasy i odpadów. W przypadku tych ostatnich nowością jest instalowanie zespołów prądotwórczych i kotłów grzewczych przy wysypiskach śmieci i oczyszczalniach ścieków. Z reguły elektrownie wykorzystujące źródła alternatywne mają niewielką moc, z tego powodu zaopatrują w energię małe zakłady przemysłowe lub miejscową ludność. Często nawet nie są włączone do krajowego systemu energetycznego. Nowe prawo energetyczne zakłada jednak, że w 2010 r. 7,5% zużywanej w kraju energii pochodzić będzie ze źródeł alternatywnych.
Energetyka alternatywna oraz rozwijająca się w ostatnich latach "mała hydroenergetyka" nie zaspokoją zatem rosnącego zapotrzebowania na energię i nie zmieni zasadniczo niekorzystnej struktury zużycia surowców. W dalszym ciągu ok. 90% produkowanej w kraju energii pochodzić będzie ze spalania węgla. Zmiana paliwa w polskich elektrowniach na bardziej kaloryczny gaz ziemny lub ropę naftową jest możliwa tylko w niewielkim zakresie, ze względu na konieczność ich importu. Zakup surowców energetycznych za granicą nie tylko podwyższa cenę produkowanej w kraju energii, ale uzależnia ją również od wahań cen tych surowców na rynku światowym. Można zatem przypuszczać, że w niezbyt dalekiej przyszłości będziemy zmuszeni rozstrzygnąć dwa problemy. Pierwszy z nich dotyczy budowy w Polsce elektrowni atomowej, drugi - sposobów radykalnego zmniejszenia energochłonności naszej gospodarki.
1 5 1
2010-04-10T18:36:31+02:00
Potrzeby energetyczne Polski zaspokajane są przede wszystkim przez paliwa stałe. Świadczy o tym zarówno bilans energetyczny kraju, jak i struktura zużycia nośników energii w produkcji energii elektrycznej. Wykorzystanie w polskiej energetyce paliw stałych jest efektem dużych krajowych zasobów tych surowców oraz konsekwentnej polityki państwa preferującej przez dziesięciolecia rozbudowę górnictwa węglowego.
Z surowców energetycznych największe znaczenie ma węgiel kamienny, którego zasoby bilansowe szacuje się na 58 mld t. Większość z nich zalega w Zagłębiu Górnośląskim cechującym się bardzo dogodnymi warunkami eksploatacji. Pokłady węgla leżą tu poziomo, na niewielkiej głębokości i mają znaczną grubość - średnio przekraczającą 2 m. Najkorzystniejsze warunki wydobycia występują w północnej części Zagłębia w pasie Zabrze-Chorzów-Katowice-Sosnowiec, gdzie zalega tzw. węgiel energetyczny o wartości opałowej 5000-6000 kcal/kg. Natomiast węgiel koksujący o kaloryczności ponad 7200 kcal/kg występuje w zachodniej (Gliwice-Ruda Śląska) i południowo-zachodniej części Zagłębia Górnosląsklego w Rybnickim Okręgu Węglowym - Rybnik, Jastrzębie Zdrój. Niezbyt dużą wartość ma silnie zasiarczony węgiel zalegający w południowo-wschodniej części Górnego Śląska, w rejonie Jaworzna i Trzebini. Jego wartość opałowa nie przekracza 4500 kcal/kg.
Drugim obszarem eksploatacji węgla kamiennego jest Zagłębie Lubelskie, w którym złoża występują w pasie od Radzynia Podlaskiego po Hrubieszów. Pokłady węglonośne nie przekraczają tu 1 m miąższości i zalegają na dużych głębokościach - poniżej 700-800 m, w bardzo złożonych warunkach hydrogeologicznych. Ponadto kaloryczność węgla nie jest zbyt wysoka - średnio 6000 kcal/kg. Wszystko to sprawiło, że w Zagłębiu działa tylko jedna kopalnia "Bogdanka" koło Łęcznej.
Złoża węgla kamiennego, głównie koksującego i antracytu, występują w Zagłębiu Dolnośląskim. Do niedawna eksploatację prowadzono w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy. O zaprzestaniu wydobycia zadecydowały bardzo trudne warunki geologiczne - cienkie, poprzecinane licznymi uskokami pokłady z dużymi przerostami skał płonnych i częstymi koncentracjami metanu oraz wysoki koszt eksploatacji, ok. 5 razy wyższy niż w Zagłębiu Górnośląskim.
Wydobycie węgla kamiennego w Polsce systematycznie maleje. W latach 80. wynosiło 180-190 mln t rocznie, w 90. już tylko 130-140 mln t, a w roku 2000 - 103 mln t. Niemal o połowę zmalał również eksport tego surowca w stosunku do lat 70. XX w.
Polska posiada duże zasoby węgla brunatnego. Niestety, jego kaloryczność jest stosunkowo niska i wynosi 1800-2000 kcal/kg. Korzystne są natomiast warunki eksploatacji, gdyż pokłady mają dużą miąższość - średnio 50 m i zalegają na niewielkich głębokościach (100-200 m), co umożliwia ich odkrywkową eksploatację. Największe złoża występują w rejonie Bełchatowa, Bogatyni, Legnicy, Poznania, Konina, Turku, Rogoźna (na północny wschód od Łodzi) i na Ziemi Lubuskiej.
Eksploatację węgla brunatnego prowadzi się w trzech okręgach. Największym jest Zagłębie Bełchatowskie, z którego pochodzi ponad połowa wydobywanego w kraju surowca. Od 1981 r. działa tu kopalnia "Bełchatów". Podjęto również decyzję o eksploatacji drugiego w Zagłębiu Bełchatowskim złoża "Szczerców". Wydobycie węgla brunatnego prowadzi się także w Zagłębiu Turoszowskim - kopalnie "Turów I" i "Turów II" oraz w Zagłębiu Konińskim w kopalniach "Konin" i "Adamów".
Największą produkcję węgla brunatnego osiągnięto w 1988 r. - 73,5 mln t. Obecnie wydobywamy go ok. 60 mln t i niemal w całości spalamy w elektrowniach zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie kopalń.
W przeciwieństwie do węgla kamiennego i brunatnego, niewielkie jest wydobycie gazu ziemnego kształtujące się od kilku lat na poziomie nieco poniżej 5 mld m3, co pokrywa ok. 35% krajowego zapotrzebowania. Do niedawna eksploatacja gazu była prowadzona wyłącznie na Podkarpaciu w rejonie Przemyśla, Lubaczowa i Jarosławia oraz łącznie z ropą naftową w pasie Sanok-Krosno-Jasło-Gorlice. Surowiec tutaj wydobywany jest gazem wysokometanowym i posiada dużą kaloryczność - ponad 8000 kcal/m3.
Duże złoża gazu ziemnego znajdują się w południowej i zachodniej części Niziny Wielkopolskiej, na Ziemi Lubuskiej, w zachodniej części Pobrzeża oraz w strefie szelfu bałtyckiego. Najwięcej gazu wydobywa się w rejonie Ostrowa Wielkopolskiego, Rawicza i Trzebnicy. Jest to gaz niskometanowy, silnie zaazotowany, z domieszką helu. Dlatego w Odolanowie koło Ostrowa Wielkopolskiego uruchomiono instalacje odzyskiwania z niego metanu, helu i azotu.
Znikomą rolę odgrywają zasoby i wydobycie ropy naftowej, której eksploatacja pokrywa krajowe zapotrzebowanie zaledwie vii 2%. Większość złóż znajduje się w rejonie Kamienia Pomorskiego i u wybrzeży Bałtyku w pobliżu Przylądka Rozewie. Niewielkie złoża występują w woj. lubuskim - Krosno Odrzańskie oraz na zewnętrznym łuku Karpat od Sanoka do Gorlic i Pogórzu Karpackim - Bochnia, Niepołomice.
Najwięcej wydobywanej ropy pochodzi z szelfu Morza Bałtyckiego - ok. 40% oraz rejonu Kamienia Pomorskiego, Wyspy Wolin i Koszalina. Znacznie mniejsza eksploatacja jest w okolicach Bochni - ok. 25% i za złóż karpackich.
Brak pokrycia zapotrzebowania na ropę naftową i gaz ziemny drogą eksploatacji krajowych złóż tych surowców, zmusza Polskę do ich importu. Ropa naftowa w ok. 60 % importowana jest z Rosji rurociągiem "Przyjaźń". Przerabia się ją w kombinacie rafineryjnopetrochemicznym w Płocku położonym na linii przebiegu tego rurociągu przez Polskę. Resztę zapotrzebowania uzupełnia import ropy drogą morską z Norwegii, Wielkiej Brytanii i Iranu do Portu Północnego w Gdańsku. W 1975 r. odda- no do użytku rurociąg "Pomorski" łączący Port Północny z Płockiem. Stworzono w ten sposób możliwość przesyłania ropy między dwoma największym i w kraju rafineriami: w Płocku i w Gdańsku.
Podobnie w przypadku gazu ziemnego, zdecydowana większość importowanego surowca pochodzi z Rosji. W celu uniezależnienia się od tylko jednego dostawcy, podpisano kontrakt na import gazu z Norwegią. Prowadzone są również rozmowy z Danią, która skłonna jest wybudować gazociąg do granicy Polski w rejonie Szczecina. W finansowaniu projektu tej inwestycji bierze udział Unia Europejska.
Obecnie energia elektryczna produkowana w Polsce pochodzi w 56% z węgla kamiennego, 40,3% z węgla brunatnego i w 2,7% z hydroelektrowni. Od kilku lat obserwowana jest tendencja zmniejszania zużycia węgla kamiennego na rzecz węgla brunatnego. Taka struktura zużycia surowców w produkcji energii jest bardzo niekorzystna z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest stosunkowo niska kaloryczność węgla, szczególnie brunatnego. Sprawia to, że do wyprodukowania energii elektrycznej trzeba zużyć go znacznie więcej niż ropy naftowej czy gazu ziemnego.. Podwyższa to koszty wytwarzania energii elektrycznej, a tym samym cenę 1 kWh. Ponadto rozmieszczenie elektrowni nie odpowiada w pełni zapotrzebowaniu na energię, co powoduje konieczność jej przesyłania. Straty energii na przestarzałych technologicznie liniach wysokiego napięcia - wynoszą ok. 10%. Powód drugi to bardzo duże zanieczyszczenie środowiska dwutlenkiem węgla, związkami siarki oraz radioaktywnym uranem i torem, które wchodzą w skład węgla i są uwalniane w trakcie jego spalania. Wobec podpisania przez Polskę międzynarodowych postanowień o redukcji zanieczyszczeń powietrza związkami siarki, stopniowe zastępowanie w elektrowniach węgla innymi paliwami staje się konieczne.
Recesja gospodarcza Polski przełomu lat 80. i 90. XX w. w niewielkim stopniu dotknęła energetykę. Produkcja energii od kilku lat utrzymuje się na poziomie, który w pełni zaspokaja nasze potrzeby, jednakże prognozy gospodarcze wskazują, że w ciągu najbliższych 20 lat zapotrzebowanie na energię znacznie wzrośnie. Oznacza to konieczność budowy nowych elektrowni.
Lokalizacja elektrowni wynika przede wszystkim z rozmieszczenia surowców energetycznych. Z bazą surowcową najsilniej powiązane są elektrownie wykorzystujące jako paliwo węgiel brunatny, do których jest on dostarczany taśmociągami bezpośrednio z kopalni. Duże zasoby i wydobycie tego surowca oraz niższe o ok. 30% koszty produkcji energii, niż w elektrowniach opalanych węglem kamiennym, decydują o systematycznie zwiększającym się udziale węgla brunatnego w produkcji energii elektrycznej. Na surowcu tym pracuje największa w Polsce elektrownia "Bełchatów" o mocy 4320 MW, a w najbliższej przyszłości planuje się powstanie w jej pobliżu elektrowni "Bełchatów II" o mocy 800 MW.
Podstawowym paliwem polskich elektrowni jest jednak węgiel kamienny. Gorsze, mniej kaloryczne gatunki spalane są w elektrowniach zlokalizowanych w pobliżu jego wydobycia. Dlatego też duże skupisko elektrowni na Górnym Śląsku. Węgiel o wyższej kaloryczności dowożony jest do elektrowni zlokalizowanych w rejonach o dużym zapotrzebowaniu na energię i dogodnych warunkach zaopatrzenia w wodę niezbędną do chłodzenia, np. elektrownie: Dolna Odra, Kozienice, Połaniec, Ostrołęka.
Długoletnia, konsekwentna polityka rozbudowy górnictwa węglowego i utrzymywania niskich cen na węgiel kamienny będący podstawowym nośnikiem energii w Polsce jest
głównym powodem niewielkiego wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Przykładem mogą być hydroelektrownie wykorzystujące zasoby energetyczne rzek w kilkunastu procentach. Ponieważ jednak warunki naturalne nie sprzyjają zbytnio budowie dużych hydroelektrowni, dlatego droga do zmiany niekorzystnej struktury zużycia surowców w produkcji energii wiedzie przez szersze wykorzystanie źródeł alternatywnych.
Obecnie energetyka alternatywna w Polsce wykorzystuje siłę wiatru, wody geotermiczne, energię słoneczną oraz energię biomasy i odpadów. W przypadku tych ostatnich nowością jest instalowanie zespołów prądotwórczych i kotłów grzewczych przy wysypiskach śmieci i oczyszczalniach ścieków. Z reguły elektrownie wykorzystujące źródła alternatywne mają niewielką moc, z tego powodu zaopatrują w energię małe zakłady przemysłowe lub miejscową ludność. Często nawet nie są włączone do krajowego systemu energetycznego. Nowe prawo energetyczne zakłada jednak, że w 2010 r. 7,5% zużywanej w kraju energii pochodzić będzie ze źródeł alternatywnych.
Energetyka alternatywna oraz rozwijająca się w ostatnich latach "mała hydroenergetyka" nie zaspokoją zatem rosnącego zapotrzebowania na energię i nie zmieni zasadniczo niekorzystnej struktury zużycia surowców. W dalszym ciągu ok. 90% produkowanej w kraju energii pochodzić będzie ze spalania węgla. Zmiana paliwa w polskich elektrowniach na bardziej kaloryczny gaz ziemny lub ropę naftową jest możliwa tylko w niewielkim zakresie, ze względu na konieczność ich importu. Zakup surowców energetycznych za granicą nie tylko podwyższa cenę produkowanej w kraju energii, ale uzależnia ją również od wahań cen tych surowców na rynku światowym. Można zatem przypuszczać, że w niezbyt dalekiej przyszłości będziemy zmuszeni rozstrzygnąć dwa problemy. Pierwszy z nich dotyczy budowy w Polsce elektrowni atomowej, drugi - sposobów radykalnego zmniejszenia energochłonności naszej gospodarki.

2 4 2