Trzeba mi streścić ten tekst:
Pewnego razu mama postanowiła, że w czasie wakacji pojedziemy do babci na wieś. Ucieszyłam się bardzo tą wiadomością i nie mogłam się doczekać terminu wyjazdu. Z niecierpliwością czekałam, kiedy wreszcie rozpoczną się wakacje.
Ostatnie dni w szkole upłynęły jednak bardzo szybko i ani się spostrzegłam, kiedy nadszedł ten upragniony przeze mnie moment pakowania rzeczy i wyruszenia z domu na całe lato.
Podróżowaliśmy naszym samochodem prawie cały dzień, przystając po drodze kilka razy na odpoczynek i posiłek. Na miejsce przybyliśmy dopiero późnym wieczorem. Wysiadłam z samochodu i od razu uradowana pobiegłam przywitać się z babcią, która stała w drzwiach domu i zapraszała na gotową kolację. Rodzice jeszcze długo rozmawiali z babcią, a ja byłam zmęczona podróżą, więc wcześniej usnęłam.
Tak rozpoczął się mój pobyt na wsi, gdzie nigdy się nie nudziłam, bo miałam stale dużo zajęć.
Po paru dniach babcia nagle zachorowała i tata pojechał z nią do lekarza. Bardzo się tym zmartwiłam. Okazało się, że ma zapalenie płuc i przez dwa tygodnie będzie musiała leżeć w łóżku. Razem z mamą opiekowałam się chorą babcią.
Po dwóch tygodniach czuła się dużo lepiej i wszystko powoli wracało do normy. Ja nadal pomagałam w różnych domowych i gospodarskich pracach, chodziłam po zakupy, do lasu i bawiłam się z koleżankami, które już znam od dawna, odkąd spędzam lato u babci.
Niestety wakacje szybko zbliżały się do końca i nadszedł dzień wyjazdu. Tym razem zbierało mi się na płacz, kiedy zaczęłam pakować swoje rzeczy.
I znowu po długiej podróży byliśmy w domu. Na początku było mi trochę smutno. Trzeba było iść do szkoły i znowu miałam dużo zajęć.
Tak spędziłam wakacje i następne też chciałabym spędzić na wsi u mojej kochanej babci.






` z góry wieeelkie dzięki.

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-04-10T18:54:09+02:00
Pewnego dnia mieliśmy odwiedzić babcię na wsi. Nadszedł wyczekiwany dzień i zapakowani wyruszyliśmy wreszcie w podróż.
Pojechaliśmy tam samochodem, którym długo pordóżowaliśmy. Na miejscu babcia przygotowała nam kolację, a ja zmęczona podróżą usnęłam. Tak rozpoczęły się moje upragnione wakacje.
Nazajutrz okazało się, że babcia jest chora na zapalenie płuc. Musiała leżeć w łóżku, a ja z mamą opiekowałyśmy się nią. Po dwóch tygodniach wszystko wróciło do normy, a ja zajęłam się zwoimi codziennymi obowiązkami oraz przyjemnościami.
Niedługo wakacje dobiegły końca. Żal było mi wracać, iść potem do szkoły i uczyć się, ale pocieszył mnie fakt, iż za rok znowu odwiedzę moja babcię. :)