Odpowiedzi

2010-04-12T15:43:04+02:00
Drodzy Koledzy i Koleżanki!


Niespełna rok temu przeczytałem książkę zatytułowaną „Quo vadis”. Napisana przez Sienkiewicza bardzo się różni od jego innych, przeczytanych przeze mnie powieści. Nie potrafię powiedzieć na czym polega ta różnica, ale podczas czytania „Quo vadis” rodziło się we mnie wiele sprzecznych uczuć. Akcja książki toczy się w drugiej połowie I wieku naszej ery, za panowania młodego wówczas cezara, trzydziestoletniego Nerona.
Sienkiewicz już w tytule zadaje pytanie: dokąd zmierzasz? Towarzyszy ono czytelnikowi przez całą lekturę i pobudza do głębszej refleksji. Sięgając po „Quo vadis” nie kierowałem się chęcią przeczytania go z własnej woli, lecz traktowałem je jako narzucone mi zadanie, przecież to lektura! Zagłębiając się w coraz dalsze stronnice powieści, powoli zacząłem odkrywać jej przesłanie. Dwa światy: chrześcijański i pogański ścierają się. W pewnym momencie wydaje się, iż chrześcijaństwo zginie, zostaje niewielu przedstawicieli tej wiary, a jednak zrodziła się z nich chrześcijańska Europa.
Autor postarał się, aby książka została napisana tak, żeby wciągała czytelnika przez wątki historyczne oraz równie interesujący wątek miłosny. Osobiście, najbardziej zainteresowała mnie walka Tygellina i Petroniusza o wpływy na cezara. Byłem niezmiernie ciekawy, który z nich wygra ten cichy pojedynek. Obie te postacie, bardzo mądre, towarzyszyły Neronowi prawie na każdym kroku.
Język utworu nie jest łatwy, ale osobie zainteresowanej treścią, czytanie nie sprawia większych problemów. Znaczenie wielu kłopotliwych słów można sobie objaśnić. Gdy zabieramy się do studiowania książki lub wystarczy mieć przy sobie zwykły słownik.
Fragment dotyczący rzezi chrześcijan wzbudził we mnie wstręt. Ten obrzydliwy opis wzmógł moją niechęć do Rzymian, do cezara, do ich pogańskiej religii. Z zainteresowaniem czytałem tylko o śmierci św. Pawła. W tym fragmencie Sienkiewicz nie przedstawił samego momentu ukrzyżowania, ale postawę apostoła, który nie uląkł się śmierci i na spotkanie z nią kroczył odważnie. Nawet bezduszni pretorianie onieśmieleni jego zachowaniem, uniżyli i zatrzymali się zeznając, by w godzinie śmierci pobłogosławił świat.
Podczas czytania „Quo vadis” nasunęło mi się kilka zastrzeżeń. Jednym z nich, ciągle powracającym jest sposób, w jaki Sienkiewicz umiejscowił w powieści chrześcijan ich życie. Wiele dowiedziałem się o Rzymianach, barwnym życiu jakie wiedli, domach urządzonych w przepychu, w którym mieszkali, sposobach w jaki się do siebie odnosili. W tym bogatym obrazie ich kultury zanikał wizerunek wyznawców Chrystusa. Autor w podniosłej formie opisuje uczty organizowane przez cezara zapominając o tajnych spotkaniach chrześcijan w mrocznych katakumbach. Opisując pełne rozputy orgie, pisarz doskonale zobrazował reguły współżycia za czasów Nerona, akcentując upadek wszelkich wartości w stosunkach międzyludzkich.
Temu wszystkiemu przeciwstawiały się wartości religii chrześcijańskiej. Wyznawcy Chrystusa, cechami takimi jak: prawość, namiętność przebaczania i przede wszystkim szczera miłość do drugiego człowieka, ułatwiali sobie współżycie. Ich dobroć, kontrast jaki tworzyli z poganami, nie była rozumiana przez Rzymian. Cezar uległ Poppei, zrzucił winę za podpalenie miasta na chrześcijan i urządził z ich śmierci igrzyska dla swoich poddanych. Wyznawcy Chrystusa nie spełnili oczekiwań Nerona, nie walczyli z dzikimi zwierzętami.
Dzięki takim elementom, ukazującym chrześcijan, którzy nie okazywali bojaźni, ponieważ pomagała im wiara, nabrałem do powieści szacunku i przestałem traktować ją jak zwyczajną lekturę. Uważam, że „Quo vadis” powinien przeczytać każdy. Jest to powieść historyczna, traktująca o problemach, z którymi nie wszyscy się zetknęli, a z którymi każdy powinien się prędzej czy później spotkać.
Mam nadzieję ,że zachęciłem Was do przeczytania powieści Henryka Sienkiewicza pt"Quo Vadis".

mam nadzieje że pomogłem pozdro
Liczę na naj:)
1 5 1