1. Niepełnosprawny Krzysiek jest na tygodniowej wycieczce w Gdańsku. Opisz pierwszy dzień wycieczki co zwiedzali , czy Krzysiek podjął dobrą decyzje że pojechał , czy koledzy mu pomagali ( ponieważ jest niepełnosprawny ). Opowiadanie ma być napisane w imieniu Krzyśka !

3

Odpowiedzi

2010-04-11T13:06:28+02:00
Gdańsk - 1 dzień
Dzisiaj był pierwszy dzień naszej wycieczki, która ma trwać tydzień. Jak narazie było dobrze, koledzy mi pomagali w zwiedzaniu i jak trzeba było zostawali ze mną, gdy nie mogłem gdzieś wjechać na wózku. Na szczęście mogłem wjechać na statek którym zwiedzaliśmy Bałtyk. To był niezapomniany rejs.
Zwiedzaliśmy dość dużo jak na pierwszy dzień min. Pomnik Neptuna pod którym wszyscy robili sobie zdjęcia. Też mam jedno z kolegą. Byliśmy także w muzeum bursztynu. Tutaj było trudno bo były schody, ale na szczęście mam dobrych kolegów i pomogli mi tam wjechać. Jeździliśmy potem jeszcze po mieście i wkońcu wróciliśmy do hotelu.
Tego dnia świetnie się bawiłem i to że nie jestem w pełni sprawny wcale mi nie przeszkadzało. Cieszę się, że mimo wszystko pojechałem na ta wycieczkę. Dzięki temu poczułem się jak normalny chłopak. Już nie mogę doczekać się jutra...
2010-04-11T13:13:34+02:00
Kiedy już dojechaliśmy na miejsce byłem bardzo podekscytowany.
Cieszyłem się z tej wycieczki jak małe dziecko z nowej zabawki. Ale oprócz radości przechodził mnie też lekki strach.
Nie byłem pewien czy mogę liczyć na pomoc kolegów .
Razem z kierownikiem wycieczki poszliśmy do hotelu .
Został mi przydzielony pokój z Markiem i Dawidem.
Gdy weszliśmy położyłem plecak na stolik i rozejrzałem się po pokoju. Był bardzo przytulny. Widziałem jak chłopacy przyglądają mi się . Wydawało mi się również iż obrzydza ich to że nie mam jednej ręki. Postanowiłem jednak nie przejmować się tym i zabrałem się za rozpakowywanie plecaka. Nagle podszedł do mnie Marek , rozpiął mój plecak i powiedział żebym usiadł a on rozpakuje moje rzeczy i włoży je do szafki.
Podziękowałem mu i położyłem się aby odpocząć .
Potem poszliśmy na obiad.
Po posiłku dowiedzieliśmy się od Pani że dzisiaj nic już nie będziemy zwiedzać ponieważ Panią boli głowa i musi odpocząć. Kiedy wieczorem leżałem w łóżku i rozmyślałem nad dzisiejszymi wrażeniami doszedłem do wniosku że to był bardzo udany dzień.
2010-04-11T13:36:13+02:00
mam na imię Krzysiek nie mogę chodzić więc muszę jeździć na wózku inwalidzkim postanowiłem wybrać się na wycieczkę do Gdańska razem z moimi przyjaciółmi
w piątek o godzinie 5 rano wyjechaliśmy pociągiem z Krakowa do Gdańska koledzy pomogli mi wsiąść do pociągu. Gdzieś około godziny 18 dotarliśmy na miejsce i specjalną taxi pojechaliśmy do hotelu. W Hotelu spaliśmy w pięcio-os. pokoju każdy z nas miał osobne łóżko, więc rozpakowaliśmy się, zjedliśmy kolacje, trochę pogadali o następnym dniu i poszliśmy spać. Wstaliśmy wcześnie gdzieś o godzinie 6 rano żeby mieć więcej czasu. ubraliśmy się, zjedliśmy śniadanie i wyszliśmy z hotelu . Najpierw postanowiliśmy udać się zobaczyć morze, było ono przepiękne nad morzem zjedliśmy wszyscy po zapiekance moi koledzy bardzo mi pomagali gdyż bardzo trudno poruszać się wózkiem inwalidzkim po piasku. na plaży postanowiliśmy pojechać tramwajem na ul. długą było tam wiele wspaniałych rzeczy np. złota brama i dom Uphagena. potem wróciliśmy do hotelu bo robiło się ciemno i jutro wracaliśmy już do Krakowa. w hotelu zjedliśmy kolacje i poszliśmy spać. Następnego dnia postanowiliśmy znów pojechać nad morze ale tym razem troch popływać.Na miejscu koledzy pomogli mi wejść i pływać w morzu. po kąpieli wróciliśmy na piechotę do hotelu i się spakowaliśmy. pojechaliśmy na dworzec i wróciliśmy do domu.
podróż do Gdańska była wspaniała, chętnie jeszcze raz pojechał bym tam ale na trochę dłużej i z tymi samymi kolegami bo bardzo mi pomagali.