Odpowiedzi

2010-04-11T13:40:16+02:00
Na brzegu słodkiego morza siedzial młody staruszek i wpatrywał się w ciemne słońce. Nagle stojąc podszedł do niego stary młodzieniec i nie pytając się powiedział "Mogę się przysiąść?" po czym młody staruszek ignorując odpowiedź powiedział "ależ oczywiście, że nie". I tak stojąc siedzieli i nie mówiąc nic opowiadali sobie o swoim życiu. Przez 15 minut rozmawiali w milczeniu po czym stwierdzili, że muszą już iść i siedząc poszli. Po drodze szli po czarnej trawie i spoglądali na szare kawiaty.