Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-04-11T14:52:47+02:00
Premier Tusk zaznaczył, że prawda o Katyniu nie może dzielić, ale musi być wypowiedziana. Jak dodał, jedno słowo prawdy może pociągnąć za sobą dwa narody. Zwracając się bezpośrednio do Władimira Putina, Donald Tusk zaapelował, by przemoc i kłamstwo zmienić w pojednanie. Zaznaczył, że jeśli tak się stanie, będzie to największe zwycięstwo poległych w Katyniu żołnierzy.

Szef polskiego rządu powiedział, że Katyń był zbrodnią jaką próbowano wykonać na całym narodzie. Podkreślił, że w Katyniu zginęły tysiące ludzi, ale ta liczba nie będzie dla Polaków jedynie statystycznym zbiorem. Jak podkreślał, oprawcy chcieli, by tak się stało. Donald Tusk zaznaczył jednak, że dla Polaków ważne jest każde nazwisko i każde świadectwo.

Z kolei premier Rosji podkreślił w Lesie Katyńskim, że jego rodacy najlepiej rozumieją, co znaczy dla Polaków Katyń, bo sami przeżyli największe tragedie w XX wieku - dramat totalitaryzmu, dwóch wojen światowych, kolektywizacji.

Władimir Putin zaznaczył, że przez dziesięciolecia próbowano zatuszować prawdę o zbrodni katyńskiej, ale nie można obarczać nią narodu rosyjskiego. Przypomniał, że ocena tej stalinowskiej zbrodni została już dokonana i nie podlega żadnej rewizji. Rosyjski premier zastrzegł, że nie można zapomnieć o przeszłości, a należy działać na rzecz historycznej sprawiedliwości. Dodał, że tej historii nie można pisać przez złość i nienawiść i na polityczne zapotrzebowanie.

Putin powiedział, że należy odbudowywać prawdę o tamtych wydarzeniach w imię przyszłych stosunków. Powiedział, że nie można pozostawić kolejnym pokoleniom „brzemienia nieufności” między Polską i Rosją. W dzisiejszym świecie nie ma alternatywy dla dobrego sąsiedztwa między naszymi narodami - dodał.

Rosyjski premier wyraził przekonanie, że Rosja i Polska wspólnie będą obchodzić rocznicę wspólnego zwycięstwa w II wojnie światowej.