Odpowiedzi

2010-04-11T16:36:32+02:00
Gdybym była nauczycielką to uczyłabym dzieci poprzez zabawę. Np.: jeżeli miałabym nauczyć ich coś o roślinach to wyszłabym z nimi na podwórko i pokazałabym im różne drzewa, rośliny itp. Starałabym się nie spędzać z uczniami wszystkich lekcji w klasie tylko na świeżym powietrzu. Myślę, że podobało by się to dzieciom.
2010-04-11T16:37:14+02:00
- Zaproponował(a)bym im wyjścia, np. do kina, jeśli ich miesięczna średnia będzie wyższa lub równa 4.0.
- Organizował(a)bym comiesięczne nagrody dla najlepszych uczniów z poszczególnych przedmiotów.
2010-04-11T16:38:53+02:00
- co kilka lekcji praca w grupach. Dana grupa spisująca się najlepiej nie ma nic zadane
- tłumaczyłabym spokojnie i zrozumiale, nie krzyczała za zadanie jakiekolwiek pytania
- jeśli uczniowie będą aktywni na lekcjach, brak kartkówek
- informacja, co będzie na pracy klasowej ( nauczyciel podaje te tematy, ktore wymaga, aby uczen je znal ) , zeby uczen nie musial uczyc sie niepotrzebnych rzeczy
- dla najbardziej aktywnych uczniow nagroda w postaci cukierka pod koniec lekcji

liczę na naj :) Pozdrawiam~