Odpowiedzi

2010-04-11T18:45:24+02:00
Pewnego dnia, pani Cisowska, mama Adasia , rozdała wszystkim na deser lody. Adaś, ponieważ był najstarszy, dostał największą porcję lodów. Jednakże niedługo się nimi cieszył. Kiedy po rozmowie telefonicznej z przyjacielem, wrócił do pokoju , aby dokończyć deser, jego deseru już nie był. Adaś się zdenerwował. Chcąc poznać złodzieja jego lodów napełnił miskę wodą i postawił ją w ciemnym pokoju. Następnie rozkazał wejść rodzeństwu do owego pomieszczenia i zanurzyć obie ręce w wodzie. Wytłumaczył im, że jest "...to sposób, który niezawodnie odkryje tę małpę, co zjadła lody(...)". Gdy rodzeństwo posłusznie wróciło i pokazało ręce, chłopiec je dokładnie obejrzał. Zauważył, że jego brat Jaś ma suche dłonie. Głośno oświadczył, że to on zjadł jego porcję. Mały Cisowski przyznał się do "zbrodni". Adaś miał ochotę sprawić mu lanie, ale machnął na to ręką.

Koniec :)
11 3 11