Odpowiedzi

2010-04-11T18:51:14+02:00
Pewnego słonecznego dnia wieczorem, gdy dzień zbliżał się już ku końcowi wybrałam się na spacer do lasu. Nie wiedziałam, że ten wieczór odmieni moje życie.
Gdy szłam między drzewami po szeleszczących liściach ujrzałam bardzo mocny błysk, który raził moje oczy. Nie wiedziałam co się dzieje. Po chwili, gdy światło zgasło ujrzałam dziwna postać, która patrzyła się na mnie z uśmiechem. Stałam w osłupieniu, cała się trzęsąc. Wtedy zrozumiałam, że jest to Jezus. Gdy otworzyłam usta aby coś powiedzieć postać nagle zniknęła, pozostawiając po sobie różaniec. Rozejrzałam się dookoła ale nikogo nie było.
Wzięłam różaniec i wróciłam do domu. Najpierw pomodliłam się przed obrazem Jezusa, a potem powiedziałam rodzinie o moim spotkaniu z nim. Jednak nikt mi nie uwierzył.

Mam nadzieję, że pomogłam...
Nie ukrywam, że zależy mi na tych punktach...
3 5 3
2010-04-11T18:58:38+02:00
Na początku byłabym zaszokowana, ale potem było by spokojnie. Najpierw bym porozmawiała z Jezusem o moich problemach i zmartwieniach, a następnie bym się długo z Nim modliła. Rozmawiałabym o innych, jak pomoc osobą niewierzącym.się nawrócić, jak pomóc samej sobie w poprawie. Następnie jak przekazać jego naukę aby inni uwierzyli, poprawili się!!! I na koniec wspólna modlitwa za nauczycieli, aby
ich spokój wytrzymał przez długie lata. =)


Mam nadzieje że dobrze!! ;)
Bardzo zależy mi na punktach, bo jestem cienka z matmy i chciałabym wystawiać zadania z matmy ;)
;* pozdrawiam ;*
2 4 2