Odpowiedzi

2009-11-03T19:36:31+01:00
To jest ten fragment książki

"W dniu, w którym Zbyszko miał zostać ścięty mieczem, na rynek ściągały tłumy. Nad ich głowami wznosił się pomost, gdzie stał kat i dwóch pachołków, a obok nich leżała trumna obita suknem i pień. Na wieżach Panny Marii biły dzwony, a na rynku pojawili się sławni rycerze, tacy jak Zawisza Czarny, Zyndrom z Maszkowic, Paszko Złodziej z Biskupic, Bartosz z Wodzinka, Dobek z Oleśnicy. Największą uwagę zwrócił jednak Powała z Taczewa, który w swych szerokich ramionach trzymał całkiem na biało ubraną Danusię. Kiedy wyprowadzono Zbyszka i miało dojść do egzekucji nagle Powała krzyknął: ?Stój!? ? i podał Zbyszkowi Danusię. Ta wyjęła spod rucianego wianka białą zasłonę i przez łzy wołała:

- Mój ci jest! Mój ci jest!

Cały lud wzruszył się wtedy, bo wedle starego polskiego obyczaju dziewka mogła zbawić od śmierci i kary chłopca za którego zamierzała wyjść za mąż. I tak się stało. Zbyszko został uwolniony, a po spotkaniu z kasztelanem, księżna Anna Danuta zrękowiny obiecała urządzić, oczywiście za zgodą Juranda ze Spychowa. Od tej chwili Zbyszko i Danusia stali się jakby ukochanymi dziećmi rycerzy, mieszczan i pospolitego tłumu."