Odpowiedzi

2010-04-12T15:28:09+02:00
Śmierć Jezusa miała sens, ponieważ umarł on za nasze grzechy dla naszego zbawienia. Kochał nas i dlatego dla nas to zrobił, abyśmy byli zbawieni.
Ważny jest fakt iż poświęcił się on i cierpiał, musiał znosić ból i upokorzenie aby nas zbawić.

Myśle że pomogłam:D
prosze napisać czy pomogłam czy nie:P
2010-04-12T15:45:19+02:00
Miało to sens, ponieważ gdyby Jezus nie umarł nie mielibyśmy życia wiecznego. Czyli nie bylibyśmy zbawieni. Jezus oddał za nas zycie. Powinnismy być za to wdzięczni i robić wszystko czego Jezus sobie zapragnął.

Miałam 6 z religi na 100% dobrze.
2010-04-12T16:35:59+02:00
Moja kolej..

Postawmy sobie pewne pytanie, które odda sens pracy.
Skąd wiesz, że Jezus cię kocha?
Ano wiem, bo umarł na krzyżu nie tylko za mnie ale nawet za tego Marsjanina, za cały wszechświat. Gdyby tak nie było to prawdopodobnie teraz nic by z ziemi nie zostało. Poszedł na śmierć niczym Milczący Baranek. Nie szemrał, nie bronił się przed tym o zesłał na niego Ojciec, którego wszyscy dookoła uważali za kochającego i ludzkiego w pewnym stopniu. ten oto Ojciec skazał Syna na śmierć. Ale.. zatrzymajmy się przy tym. Bóg jest Ojcem każdego człowieka..Więc tak na serio Jezus jest, był i będzie jego Synem ale Bóg pozostaje jedną osobą, więc tak na poważnie to skazał samego siebie na taki a nie inny los. Gdyby nie jego ofiara na krzyżu nie byłoby tego co jest. Owszem możemy się pospierać o to, że ludzie są okrutni i tak dalej, ale przecież to niczyja wina tylko samego człowieka.. Sami sobie jesteśmy winni, że nie zaakceptowaliśmy tego co zrobił Bóg na Krzyżu. Wypełnił to co obiecał, ukochał nas na tyle mocno aby samego siebie skazać, a przecież nikt o zdrowych zmysłach nie oddałby życia z a jakiegoś marnego człowieczka. Z resztą w Piśmie Świętym św. Piotr ucieka z Rzymu po śmierci Jezusa, kiedy Rzymianie zaczynają prześladowania chrześcijan. Spotyka wtedy Jezusa, który na zadane przez Piotra pytanie:
-"Gdzie idziesz Panie?"
Odpowiedział:
"Idę tam skąd ty uciekasz. Nie jesteś gotów aby oddać życie swoje za przyjaciół swoich."
No właśnie. Bóg nazywa nas swoimi przyjaciółmi więc teraz już nie ma co się dziwić temu, że miało to wszystko sens. Oprócz tego wybawił ludzi ze śmierci wiecznej, otworzył Bramy Otchłani i uwolnił tam cierpiących. Ponownie otworzył Bramy Nieba, które zostały zamknięte po grzechu Adama i Ewy, a których kiedyś pilnowali Serafini. Tak więc powiem jeszcze jedno.
Chrystus Zmartwychwstał, Prawdziwie Zmartwychwstał! A Zmartwychwstał, aby pokazać nam, ze po śmierci ciała nadal żyć będziemy z nim podczas uczty niebieskiej, przy Jego Tronie. To On ofiarował nam namiastkę tego, Chleba Niebiańskiego, który objawia nam się w każdej Eucharystii, pod postacią chleba i wina. I kolejny punkt sporny! Czy "zwykły opłatek" może być czyimś ciałem? A nie może? Jest.. może nie fizycznie, bo widzimy nadal ten sam "zwykły opłatek" ale zmieniła się jego materia czy coś w tym stylu.. tak Jezus jest obecny, to w Najświętszym sakramencie, na Mszy, rekolekcjach ale co najważniejsze? jest w sercu każdego człowieka!!