Odpowiedzi

2010-04-12T17:02:55+02:00
Teza, iż w życiu należy kochać, współczuć i cierpieć była udowadniana wielokrotnie. Jednak ja również postanowiłam dowieść jej słuszności na podstawie własnych doświadczeń, jak i fragmentu lektury szkolnej.
W II części "Dziadów" Adama Mickiewicza pojawiają się trzy rodzaje duchów pokutujących właśnie za to, że nie kochały, nie cierpiały bądź nie współczuły za życia.
Dusze małych dzieci - Róży i Józia - przez całe swoje krótkie życie nie zaznały cierpienia i bólu. Były bowiem cały czas chronione matczyną miłością. Takie życie jest niespełnione. Bez cierpienia nie ma prawdziwej radości i szczęścia.
Drugim duchem była Dziewczyna, która w ciągu życia bawiła się uczuciami amatorów, nie potrafiła odwzajemnić miłości. Nigdy nie kochała. Nie była szczęśliwa. Jej obojętność wobec świata powodowało, że życie było pozbawione sensu.
Ostatnią duszą było widmo Złego Pana. On za życia odmówił pomocy potrzebującym - popełnił jeden z najcięższych grzechów - wyzbył się ludzkich cech. Nie współczuł. Za to, nie zaznał po śmierci spokoju na długo. Został potępiony.
Powyższe argumenty pochodziły z "Dziadów". Teraz kolej na moje własne obserwacje.
W życiu trzeba cierpieć. Dlaczego? Ponieważ poprzez cierpienie zdobywamy doświadczenie, po przykrym wydarzeniu czujemy się szczęśliwi na wskutek polepszenia sytuacji. Jeżeli nie wiemy, co to ból, każda najmniejsza niekorzystna zmiana może nas doprowadzić do rozpaczy.
Czymże byłoby życie bez miłości? Pustką. Wielu uważa miłość za najważniejszą wartość. Powstało na ten temat tak wiele wierszy, książek i dzieł, że same są argumentami potwierdzającymi to, że w życiu trzeba kochać. Chociażby kilka cytatów:
"Świat bez miłości jest światem martwym" - Albert Camus
"Miłość jest podporą - to wszystko - i nie ma takiego człowieka, który by podpory nie potrzebował" - Norman Mailer
"Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
A współczucie? Mogłoby się wydawać, że nie jest istotne. Ale jak czułby się każdy z nas świadomie odmawiając pomocy komuś, kto jej bardzo potrzebuje? Nie miałby wyrzutów sumienia gnębiąc bliskich i wyzbywając się ludzkich uczuć? Niemożliwe. Każdy chyba choć raz pomógł drugiemu w potrzebie i okazał współczucie. I wie jaką to przynosi radość sercu.
Po przytoczeniu argumentów jestem wręcz pewna, że wielu uwierzyło, iż w życiu należy kochać, współczuć i cierpieć. I że są to trzy najważniejsze rzeczy.

* Za literówki przepraszam. Było przepisywane na szybko.