Odpowiedzi

2009-11-04T12:02:38+01:00
Z nosami przyklejonymi do szyby wpatrywaliśmy się w ciemniejące niebo.
- Jest! Jest! - wykrzyknął mój starszy brat. - Mamo, tato! Jest pierwsza gwiazdka!
- Pamiętacie, dlaczego wypatrujemy w Wigilię pierwszej gwiazdki? - zapytał tata.
- Na pamiątkę narodzin Pana Jezusa. Trzem Królom ukazała się wtedy gwiazda - odpowiedziałem.
W tym momencie otworzyły się drzwi i stanęli w nich dziadkowie.
- Ho, ho! - zaśmiał się dziadek. - Te pędraki tak hałasują, że żadne zaproszenia nie są potrzebne.
- No to jesteśmy w komplecie - stwierdził tata. Uniósł dłonie w geście zachęty i rzekł: - Zbliżcie się do stołu. Pomodlimy się.
Mama podała mu Pismo Święte, a tata uroczystym głosem odczytał tekst o narodzinach Dzieciątka. Wszyscy zmówiliśmy "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Maryjo". A potem nadszedł ten bardzo ważny moment: tata wziął talerz z opłatkami i zaczęliśmy składać sobie życzenia. Zrobiło się nagle jeszcze cieplej, milej, radośniej.Zasiedliśmy do stołu. W pokoju panował półmrok, rozpraszany przez światełka na choince i dużą świecę z napisem "Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom", stojącą na środku stołu. Mama wytłumaczyła mi, że świeca oznacza Jezusa Chrystusa, który jest "Światłością świata". A kupując tę świecę pomogliśmy ubogim dzieciom. Obok świecy obrus był wybrzuszony, mama włożyła tam garść siana, aby pamiętać, że Pan Jezus narodził się w stajence.
- Kto jeszcze dzisiaj do nas przyjdzie? - siostra wskazała na dodatkowe nakrycie na stole. Dorośli uśmiechnęli się.
- Wolne miejsce przy stole zostawia się w Wigilię dla niespodziewanego gościa. To taki zwyczaj. Dowód, że pamiętamy o tych, którzy nie mogą razem z nami cieszyć się tym dniem.Jedliśmy z apetytem, bo cały dzień przestrzegaliśmy postu. Był barszcz z uszkami, kapusta z grzybami i z grochem, ryba, kluski z makiem i parę innych dań. Babcia mówiła, że powinno ich być dwanaście - tyle ilu apostołów - ale nie liczyłem.
Po posiłku w domu rozbrzmiały kolędy: "Pójdźmy wszyscy do stajenki", "Dzisiaj w Betlejem". A Dziadek zaintonował góralską: "Oj maluśki, maluśki, maluśki".
- Dzieci! - zawołała w pewnej chwili mama. - Coś leży pod choinką!
Prezenty! Jak mogliśmy zapomnieć! Rzuciliśmy się w trójkę do ich rozpakowywania. Okazało się, że pudełka czekają też na rodziców i dziadków.
- Te podarunki dostaliście, aby przypominały wam o łaskach jakimi na co dzień jesteście obdarzani przez Pana Boga - dodała babcia.
Przed północą poszliśmy na Pasterkę.
6 5 6
2009-11-04T12:17:09+01:00
Opowiadanie o bożym narodzeniu ale w jakim sensie. jest jaki ś konkretny temat???
Jak nie to:
25 grudnia 2009 lat temu na świat przyszo dziecko. Jego matka Maryja i opiekun Józef bardzo się ucieszyli. Nadali mu imię Jezus. Był to przełom w religii chrześcijańskiej. Do dziś obchodzimy rocznicę tego wydarzenia. Są to radosne święta. Dzieci dostają prezenty, ubierają z rodzicami choinkę, śpiewają kolędy. Wszyscy się radują. Są różne tradycje związane z tym świętem, np. ubieranie choinki, wkładanie sianka pod obrus, obdarowywanie krewnych prezentami itp. Każdy lubi święta bożego narodzenia. Jest to czas gdy wszyscy sobie wybaczają. Jest to magiczny czas... Jest to również najlepszy moment na zastanowienie się nad samym sobą i swoim postępowaniem.
24 4 24
2009-11-04T12:19:29+01:00
Na Święta Bożego Narodzenia miałam dwa tygodnie ferii. Święta spędziłam w domu,z rodziną.W wigilię Bożego Narodzenia moja babcia,ciocia,wujek i kuzyn przyszli do nas na kolację.Wwieczór wigilijny jest w Polsce piękny zwyczaj dzielenia się opłatkiem i skladania życzeń świątecznych przy stole,tuż przed kolacją.Mamy obfitą kolację,ale nie wolno nam jeśc mięsa.Najpierw jemy barszcz,czyli zupę z czerwonych buraków.Główne danie to karp.Lubię smażonego karpia.Jest pyszny.Jemy także pierogi z kapustą i grzybami,kapustę z grochem i inne dania.Na deser jemy tradycyjne ciasto-makowiec. Dwudziestego szóstego grudnia poszłam z grupą przyjaciół do domu starych i samotnych osób,aby śpiewac tam kolędy. Sylwestra spędzilam z przyjaciółmi na prywatce.Dużo tańczyliśmy i graliśmy w różne gry.O północy złożyliśmy sobie noworoczne życzenia i wszyscy ucałowaliśmy się i uściskali. Lubię Święta Bożego Narodzenia,bo cała rodzina jest razem i wszystko co robimy w tym czasie jest wyjątkowe.
39 4 39