Odpowiedzi

2013-01-27T16:49:03+01:00


Tego dnia siedziałem wygodnie w fotelu czytając interesujacą książkę, gdy nagle z telewizji dobiegł mnie głos reportera, który informował, że w Smoleńsku wydarzyła się prawdziwa tragedia. Nie mogłem uwierzyć w to co się stalo. Zadawałem sobie pytanie jak to się stało i dlaczego tylu wspaniałych ludzi w jednym momencie ponioslo śmierć na miejscu. Jeszcze przed chwilą widziałem ich w różnych audycjach radiowych, a także wystąpieniach telewizyjnych. Większość z nich była znana, lubiana i ceniona. Przed oczami miałem ich  twarze. Nie mogłem pojąć jak mogło dojść do tak wielkiej tragedii. Czułem ogromny smutek, ponieważ dotarło do mne, że już nigdy ich nie usyszę i nie zobaczę. Łzy cisnęły mi się do oczu. Juz nie mogłem się powstrzymać i zacząłem płakać jak dziecko. Ze zdenerwowania i wielkich emocji odebrało mi glos. Drżały mi ręce i nogi. Czułem bezsilność i niemoc, a jednocześnie złość, że nie zadbano o bezpieczeństwo pasażerów. Współczulem serdecznie rodzinom ofiar tej katastrofy. Nawet nie moglem wyobrazić sobie co czuly rodziny na wieść o śmierci swoich najbliższych. To była wielka tragedia, która nie powinna się wydarzyć.

2013-01-27T17:04:51+01:00

W tym dniu miałem gorączkę i nie mogłem zasnąć z bólu. Czemu? Umarł bardzo wybitny człowiek- prezydent Lech Kaczyński. Płakałem rzewnie jak dziecko na myśl, że jeszcze wczoraj żył, że wybierał się do Smoleńska, uczcić ofiary potwornego zabójstwa na polskich oficerów. Czyżby historia się powtórzyła? Drżyłem na tą myśl. Ale nie tylko prezydent zmarł w tej przeraźliwej katastrofie. Zmarli jeszcze ludzie, którzy często wypowiadali się w radiu, lub w telewizji. W uszach bębnił mi płacz jego dzieci i brata. Przed oczami miałem ich zapłakane twarze. Nie mogłem sobie wybaczyć, że nie zadbano o ich bezpieczeństwo, że była mgła, i że nie        

pocieszyłem jego rodziny. Chociaż nie miałem takiej możliwości, ja po prostu musiałem powiedzieć im coś ciepłego. Ta katastrofa na długo zostanie w moim życiu.