Hey! potrzebuje prace na temat : ,, Na podstawie wybranych przykładów opisz działalność charytatywną koscioła w Polsce'' . ( przykłady pomocy potrzbujacym).
Praca na minimum 1 strone A4 , i trzeba podac autora i tytół artykółu czy strony w necie z której czerpało sie informacje. musze oddac ją w srode, wiec tak do 13.04.10 musze ja miec. powodzenia

1

Odpowiedzi

2010-04-12T19:22:09+02:00
Caritas Christi urget nos..." (2 Kor 5,14)

1. "Deus caritas est". Biblijno-teologiczne podstawy działalności charytatywnej

Jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI za to, że w swej pierwszej encyklice bardzo dużo miejsca poświęcił działalności charytatywnej. Cała druga część Deus caritas est (nr 19-42) ukazuje Kościół jako wspólnotę uczniów Chrystusa realizującą Jego przykazanie miłości.

Punktem wyjścia dla rozważań papieskich dotyczących istoty i form chrześcijańskiej dobroczynności jest prawda o tym, że Bóg swą miłością ogarnia każdego człowieka. Co więcej, On sam jest miłością. Dar Bożej miłości stanowi zarazem zobowiązane do tego, aby człowiek odpowiadał Bogu miłością na miłość.
Benedykt XVI odwołując się do biblijnych dziejów zbawienia podkreśla prawdę, że u podstaw dzieła stworzenia leży miłość Boga. "On sam, jest autorem całej rzeczywistości; pochodzi ona z potęgi jego stwórczego Słowa. To oznacza, że to Jego stworzenie jest mu drogie dlatego właśnie, że przez Niego było chciane, przez Niego "uczynione". W ten sposób pojawia się teraz drugi ważny element: ten Bóg kocha człowieka. (...) Bóg jedyny, w którego wierzy Izrael, miłuje osobiście. Jego miłość ponadto jest miłością wybrania: spośród ludów dokonuje wyboru Izraela i miłuje go - mając na celu uzdrowienie w ten właśnie sposób całej ludzkości" (Deus caritas est 9).

Miłość Boga do człowieka wyraża się nie tylko poprzez akt stworzenia. Wyrazem troski o człowieka jest nadanie Prawa, poprzez które Stwórca "otwiera oczy Izraelowi na prawdziwą naturę człowieka i wskazuje mu drogę prawdziwego człowieczeństwa" (nr 10). "Człowiek żyjąc w wierności jedynemu Bogu, doświadcza siebie samego jako kochanego przez Boga i odkrywa radość w prawdzie, sprawiedliwości - radość w Bogu, która staje się jego istotnym szczęściem: "Kogo prócz Ciebie mam w niebie? Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia... Mnie zaś dobrze jest być blisko Boga" (Ps 73 [72], 25.28)" (Tamże, 10).

Swą miłość do człowieka Bóg w pełni objawia przez swego Syna Chrystusa, który stał się człowiekiem. "Bóg pierwszy nas umiłował, (...) i ta miłość Boga objawiła się pośród nas, stała się widzialna, ponieważ On "zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mili dzięki Niemu" (1 J 4,9). Bóg stał się widzialny: w Jezusie możemy oglądać Ojca (por. J 14,9). W rzeczywistości istnieje wiele możliwości widzenia Boga. W historii miłości, którą opowiada nam Biblia, Bóg wychodzi nam naprzeciw, próbuje nas zdobyć - aż do ostatniej Wieczerzy, aż do Serca przebitego na krzyżu, aż do objawień Zmartwychwstałego i wielkich dziel za pośrednictwem których, poprzez działanie Apostołów, przewodził rodzącemu się Kościołowi" (Tamże,17).

Miłość Boga do człowieka w Chrystusie przejawia się przede wszystkim w ogromnym szacunku dla każdej osoby ludzkiej. Jezus spotykał się z ludźmi odrzuconymi przez społeczeństwo i uważanymi za "gorszych": ubogimi, trędowatymi, niepełnosprawnymi, celnikami, jawnogrzesznicami, obcokrajowcami, opętanymi przez złe duchy. Wszystkim im okazywał szacunek, widząc w nich dzieci Boże. Niósł im Ewangelię przebaczenia i nadziei. Leczył rany ich serca i uzdrawiał z dolegliwości fizycznych. Wzywał do miłości bliźniego praktykowanej bez wyjątków, bezinteresownej i wielkodusznej. Opowieść o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10,30-36) i kryteria Sądu ostatecznego (Mt 25) ukazywały hierarchię wartości, jaką zaszczepił Jezus w sercach swoich uczniów. Uczył On, że we wspólnocie Jego uczniów być pierwszym oznacza służyć (Mt 20,25-31). Głosił nadejście Królestwa, którego najważniejszym prawem jest przykazanie miłości. "Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J 13,34-35).

Wspólnota utworzona przez Jezusa wyraźnie wyodrębniała się od innym wspólnot religijnych i reszty starożytnej społeczności. Poganie podziwiali wewnętrzną solidarność i troskę chrześcijan. Mówili z podziwem: "Patrzcie, jak oni się miłują".

2. Kościelna działalność charytatywna

"Cała działalność Kościoła jest wyrazem miłości, która pragnie całkowitego dobra człowieka: pragnie jego ewangelizacji przez Słowo i Sakramenty, co jest dziełem często heroicznym w jego historycznej realizacji; pragnie jego promocji w różnych wymiarach życia i ludzkiej aktywności. Miłość jest zatem służbą, którą Kościół pełni, aby nieustannie wychodzić naprzeciw cierpieniom i potrzebom, również materialnym, ludzi" (Tamże, 19).

Kościół w Polsce posiada nieprzerwaną tradycję działalności charytatywnej, sięgająca początków swego powstania. W okresie średniowiecza działalność charytatywna prowadzona i wspierana była przede wszystkim przez władców i instytucje kościelne: zakony, parafie, bractwa religijne. Opieka nad ubogimi i chorymi przejawiała się w rozdawaniu jałmużny oraz tworzeniu szpitali i schronisk dla starców. Reformacja przyczyniła się w Europie Zachodniej do częściowej laicyzacji działań dobroczynnych. Większa rolę zaczęło odgrywać w niej państwo. W niektórych krajach (np. Anglii) ustanowiono podatek na rzecz biednych, poddano ich ściślejszemu nadzorowi, a miejscami wprowadzono nawet zakaz żebrania. W roku 1584 Piotr Skarga propagował rozwój szpitali. XVI stulecie stanowiło także w Polsce ważny etap w rozwoju oświaty kościelnej, w tym okresie upowszechniały się między innymi kolegia zakonne prowadzone przez jezuitów i pijarów. Inne wspólnoty wyznaniowe, istniejące w Polsce, również starały się tworzyć własne struktury charytatywne. W wieku XVII i w pierwszej połowie XVIII wzrosło zapotrzebowanie na pomoc charytatywną w wyniku znaczącego zubożenia ludności w Rzeczpospolitej. Wojny szwedzkie i najazdy tatarskie zrujnowały miasta, doprowadziły do drastycznego spadku liczby ludności, zwłaszcza na wsi. W Polsce pojawiły się nowe zgromadzenia zakonne - takie jak bonifratrzy, pijarzy, trynitarze, szarytki. Ożywiły one działalność charytatywną Kościoła. W II poł. XVIII wieku, pod wpływem Oświecenia uległo zmianie rozumienie filantropii: zamiast miłosierdzia wypływającego z pobudek religijnych pojawiło się pojęcie dobroczynności wynikającej z miłości do człowieka. Nowa doktryna filantropii, apoteozowała nie miłosierdzie, a pracę. Coraz więcej mówiło się też o odpowiedzialności państwa za przeciwdziałanie ubóstwu i o potrzebie interwencjonizmu państwowego.

Kryzys gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej oraz burzliwy rozwój przemysłu w Europie spowodował gwałtowne zubożenie ludzkości oraz wzrost liczby dzieci porzuconych, zaniedbanych i dotkniętych demoralizacją. Rozrost nędzy stał się poważnym wyzwaniem dla organizacji charytatywnych. W Polsce działalność ta uznawana była za jeden z najważniejszych obowiązków patriotycznych, jako forma służby narodowi.

Na przełomie XIX i XX w. zaczęło zaznaczać się dążenie do centralizacji i ujednolicenia struktur charytatywnych Kościoła. Towarzystwa i organizacje łączyły się w regionalne związki, tworzono także struktury o zasięgu ogólnokrajowym. W Polsce do najważniejszych regionalnych kościelnych organizacji dobroczynnych tego okresu należały: Związek Katolickich Towarzystw i Zakładów Dobroczynnych (Lwów 1895), Związek Polskich Katolickich Towarzystw Dobroczynnych (Poznań 1917), a także Książęco-Biskupi Komitet Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny, który powstał w Krakowie z inicjatywy abp. Adama Sapiechy (Kraków 1915). Po zakończeniu I wojny światowej powstała konieczność reorganizacji działalności stowarzyszeń dobroczynnych, towarzystw wincentyńskich, ochronek parafialnych, zakonów, bractw, “trzecich zakonów", sodalicji i innych organizacji charytatywnych. Poznański Związek Towarzystw Dobroczynnych przyjął strukturę zbliżoną do Caritas Niemieckiej, a kardynał August Hlond wystąpił z inicjatywą powołania związków Caritas we wszystkich diecezjach. W Poznaniu powstała ogólnopolska centrala pod nazwą Instytut Caritas. Organizował on Ogólnopolskie Dni i Tygodnie Miłosierdzia, mające na celu gromadzenie funduszy i popularyzację akcji charytatywnej. Tutaj też wydawany był miesięcznik "Caritas". Kres działalności Instytutu położył wybuch II wojny światowej. W roku 1945, z myślą o niesieniu pomocy ofiarom II wojny światowej, Konferencja Episkopatu Polski zleciła Komisji ds. Charytatywnych, na której czele stał abp Adam Sapieha, powołanie w Krakowie centrali Caritas. Pełniła ona funkcję koordynacyjną w stosunku do diecezjalnych Caritas. W ciągu czterech lat działalności (do 1949 roku) dzięki wsparciu otrzymanemu z zagranicy, głównie z Ameryki, Caritas przyczyniła się do materialnej odbudowy narodu polskiego. Działało ponad dwieście ośrodków charytatywnych. Powojenny rozwój pracy charytatywnej Kościoła przerwały w roku 1950 dekrety władz komunistycznych, uniemożliwiające Caritas dalszą działalność i przekazujące cały jej majątek utworzonemu specjalnie Zrzeszeniu Katolików "Caritas". Działalność charytatywna Kościoła mogła być prowadzona jedynie w ramach ogólnego programu duszpasterstwa. Powołano Komisję Episkopatu ds. Duszpasterstwa Miłosierdzia; zadania krajowej centrali Caritas przejął Krajowy Sekretariat ds. Miłosierdzia. W poszczególnych kuriach biskupich powstały Referaty Duszpasterstwa Charytatywnego. W okresie stanu wojennego (od 13 grudnia 1981 roku) znowu, jak po drugiej wojnie światowej, napływała z zagranicy znaczna pomoc charytatywna. Parafie otrzymywały dostawy żywności, odżywek dla dzieci, lekarstw, środków opatrunkowych, odzieży. W 1981 roku Komisja Episkopatu ds. Duszpasterstwa Miłosierdzia zmieniła nazwę na Komisję Charytatywną Episkopatu Polski (KCEP). W roku 1986 Episkopat Polski wydał Instrukcję o Pracy Charytatywnej w Parafiach, nakazującą księżom proboszczom tworzenie parafialnych zespołów charytatywnych. Działalność referatów charytatywnych w kuriach i tworzenie zespołów w parafiach pozwoliło na sprawną dystrybucję zachodniej pomocy. Jednocześnie zainicjowano pomoc dla potrzebujących spoza granic naszego kraju. W całej Polsce zbierano ofiary dla głodujących w Etiopii, a także dla dzieci poszkodowanych w Czarnobylu. Do pełnego reaktywowania Caritas Kościelnej doszło na skutek zmian w 1989 roku. W październiku 1990 roku uchwałą Episkopatu Polski powstała Caritas Polska z siedzibą w Warszawie. W odróżnieniu od sytuacji sprzed 1950, Caritas nie obejmuje dzisiaj działalności zakonów i stowarzyszeń katolickich, chociaż często je wspomaga. W ślad za Caritas Polska powstawały Caritas diecezjalne oraz Caritas Ordynariatu Polowego (1996).

3. Wyzwania stojące wobec współczesnej Caritas.

"Miłość bliźniego zakorzeniona w miłości Boga jest przede wszystkim powinnością każdego poszczególnego wierzącego, ale jest zadaniem całej wspólnoty kościelnej, i to na każdym poziomie: od wspólnoty lokalnej, przez Kościół partykularny, aż po Kościół powszechny w jego wymiarze globalnym" (Deus caritas est, 20).

Kościół nie może zaniedbać służby wobec ubogich i potrzebujących, gdyż byłoby to poważne zaniechanie istotnego obowiązku i sprzeniewierzenie się woli Jego Założyciela.

Jak widzieliśmy Kościół stale szukał sposobów realizowania swej misji charytatywnej. Formy pracy charytatywnej uzależnione były i są od potrzeb świata, w którym Kościół istnieje i działa. W przeszłości wystarczały bardzo proste formy przychodzenia bliźnim z pocą. Syntetycznie ujmuje je Katechizm mówiąc o "uczynkach miłosierdzia względem ciała i duszy". Z zatem trzeba było: "głodnych nakarmić, spragnionych napoić, podróżnych ugościć, nagich przyodziać, więźniów odwiedzać i pocieszać chorych". Poszczególnie chrześcijanie, a także wspólnoty kościelne, miały moralny obowiązek przychodzenia z pomocą ubogim poprzez jałmużnę.

W obecnej, zmienionej rzeczywistości w Polsce, zdajemy sobie sprawę, że nie wystarcza doraźna pomoc polegająca na rozdawaniu pieniędzy, żywności lub odzieży. W latach gwałtownych przemian ustrojowych i gospodarczych pojawiły się nowe obszary ubóstwa materialnego i duchowego, rozrosły się problemy społeczne, dawniej uważane za marginalne. Z nimi musi zmierzyć się współczesna Caritas.

Na pierwsze miejsce wśród bolesnych zjawisk społeczno-gospodarczych wysuwa się bezrobocie. Jest ono problemem zarówno poszczególnych osób, jak tez i całych rodzin. Bezrobocie odbija się negatywnie nie tylko w sferze ekonomicznej - jest przyczyną ubóstwa i frustracji związanej z niemożnością zaspokojenia potrzeb egzystencjalnych. Prowadzi ono do utraty sensu życia, izolacji społecznej, postrzegania własnego życia w kategoriach przegranej. Zaniża bardzo często samoocenę oraz prowadzi do rozrastania się takich patologii społecznych, jakimi są uzależnienie od alkoholu, a wśród ludzi młodych - od narkotyków.

Innym poważnym problemem społecznym staje się bezdomność, zawiniona lub będąca następstwem niepomyślnego splotu wydarzeń i braku zaradności życiowej.
Poważnym wyzwaniem dla Kościoła i społeczeństwa jest problem dziedziczenia ubóstwa. Mówimy tu o narastającym zjawisku przekazywania biedy materialnej, ale też i kulturowej, z pokolenia na pokolenie. Dzieci z rodzin dotkniętych biedą lub nędzą mają utrudniony start życiowy, ograniczone perspektywy awansu społecznego. Mają gorszy start życiowy w porównaniu ze swoimi rówieśnikami, pochodzącymi z rodzin dobrze sytuowanych.

Warto też wspomnieć o ubóstwie moralnym i duchowym, jakie staje się udziałem wielu rodzin w Polsce, a którego przejawem jest chociażby przemoc w rodzinie, wykorzystywanie seksualne nieletnich, nieobecność emocjonalna jednego lub dwojga rodziców.

Innym ważnym wyzwaniem dla Kościoła w Polsce jest problem imigrantów i uchodźców, ich integracji społecznej, tolerancji rasowej czy religijnej. Brak pomocy, izolacja społeczna czy wrogość kierują te grupy osób bardzo często na drogę przestępczości.

Chociażby tylko wspomniane przeze mnie zjawiska i problemy społeczne pokazują, że Caritas w Polsce musi szukać nowych form działalności, dostosowanych do potrzeb i oczekiwań. Caritas stara się udzielać pomocy prawnej i psychologicznej osobom, które jej potrzebują. Prowadzi punktu doradztwa zawodowego, kursy i szkolenia, które służą pomocą w poszukiwaniu pracy, uaktywnieniu społecznemu bezrobotnych oraz wykorzystaniu ich ludzkiego potencjału w celu wyjścia z trudnej sytuacji życiowej.

Stara się zaradzić wykluczeniu społecznemu osób niepełnosprawnych intelektualnie lub fizycznie tworząc warsztaty terapii zajęciowej i dążąc do ich integracji z resztą społeczeństwa.

Caritas będzie mogła dawać świadectwo miłości Boga i bliźniego, jeśli będzie silna ludźmi. Stąd też jednym z najpoważniejszych zadań, stojących wobec współczesnej Caritas jest pozyskiwanie profesjonalnie przygotowanych pracowników i wolontariuszy, którzy będą umieli łączyć umiejętności potrzebne do wypełniania misji charytatywnej z motywacją nadprzyrodzoną, którą wyzwoli w nich pragnienie służby człowiekowi.

Dziękujemy zatem Bogu za wszelkie dobro, które dokonało się poprzez Caritas w Polsce i trwa nadal. Nam nadzieję, że to doświadczenie, które zdobyliśmy w służbie bliźniemu zostanie pomnożone w przyszłości i pozwoli skutecznie "być głosem ubogich". Oby wszyscy pracownicy i wolontariusze Caritas mieli świadomość tego, jak ważnej służby się podejmują, a zwłaszcza tego, że "Caritas Christi urget nos" (2 Kor 5,14)


link http://www.caritas.pl/news.php?id=4354&d=



myślę że jest ok
2 3 2