Hey! potrzebuje prace na temat : ,, Na podstawie wybranych przykładów opisz działalność charytatywną koscioła w Polsce'' . ( przykłady pomocy potrzbujacym).
Praca na minimum 1 strone A4 , i trzeba podac autora i tytół artykółu czy strony w necie z której czerpało sie informacje. musze oddac ją w srode, wiec tak do 13.04.10 musze ja miec. powodzenia

1

Odpowiedzi

2010-04-13T06:10:38+02:00
Jesteśmy powołani do dzieł miłosierdzia
Ks. Stanisław Pawlik

Miłość Kościoła Chrystusowego do ubogich i potrzebujących należy do jego trwałej i stałej tradycji. Wynika to z Ewangelii błogosławieństw, ubóstwa Jezusa i z Jego uwagi poświęconej ubogim. Miłość do ubogich, w szerokim tego słowa znaczeniu, jest jednym z motywów obowiązku diakonii Kościoła, wszystkich wiernych, tworzących Kościół Chrystusowy, bo Chrystus nie przyszedł aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu (Mk 10,45). Swym zakresem diakonia obejmuje kierowanie Kościołem, urzeczywistnianie życia autentycznie chrześcijańskiego oraz działalność charytatywną, opartą na miłości czynnej, związaną z posługą miłosierdzia. Miłość do ubogich jest jednym z motywów obowiązku pracy, by było z czego udzielać potrzebującemu (Ef 4,28). Swym zasięgiem obejmuje ona nie tylko ubóstwo materialne, lecz także liczne formy ubóstwa kulturowego, moralnego, społecznego i religijnego.
Uczynkami miłosierdzia są dzieła miłości, przez które przychodzimy z pomocą bliźnim w potrzebach ciała i duszy. Pouczać, radzić, pocieszać, umacniać, przebaczać i krzywdy cierpliwie znosić – to są uczynki co do duszy. Uczynki miłosierdzia co do ciała polegają na tym, aby głodnych nakarmić, bezdomnym dać dach nad głową, nagich przyodziać, chorych i więźniów nawiedzać, umarłych grzebać. A jałmużna dana ubogim jest czynem miłości braterskiej, który podoba się Bogu (Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 2447).

Sługa Boży, Papież Jan Paweł II w encyklice Dives in misericordia napisał, że miłosierdzie jest nieodzownym wymiarem miłości, jest jakby drugim jej imieniem, a zarazem właściwym sposobem jej ujawniania się i realizacji wobec rzeczywistości zła, które jest w świecie, które dotyka i osacza człowieka (n. 7). Dlatego Kościół katolicki nie tylko głosi nakaz miłości bliźniego, ale od zarania swego istnienia, naśladując Chrystusa, prowadzi zorganizowaną działalność dobroczynną. Uważa ją za istotny element duszpasterskiego posłannictwa i posługi. Kościół uczy też, że działalność charytatywna jest obowiązkiem i niezbywalnym prawem całego Ludu Bożego, oraz że działalność ta powinna obejmować swym zasięgiem wszystkich ludzi bez wyjątku i wszystkie ich potrzeby.

Gdziekolwiek znajdują się ludzie, którym brak pokarmu i napoju, ubrania, mieszkania, lekarstw, pracy, oświaty, środków do prowadzenia życia godnego człowieka, ludzie nękani chorobami i przeciwnościami, cierpiący wygnanie i więzienie, tam miłość chrześcijańska winna ich szukać i znajdować, troskliwie pocieszać i wspierać (Dekret o apostolstwie świeckich Apostolicam actuositatem, n. 8). W tym samym dekrecie podany jest motyw miłosierdzia, który powinien rodzić się z miłości i z niej czerpać swe siły. To wezwanie soborowe do miłości wynika przecież z przykładu i nakazu samego Chrystusa: Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak ja was umiłowałem (J 13, 34). Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy czynili, jak ja wam uczyniłem" (J 13,15).

Dzisiaj Kościół akcentuje i postuluje oparcie życia społecznego na fundamencie chrześcijańskiej cywilizacji miłości, z tego względu u podstaw tego zadania leży zaangażowanie całego Kościoła i wszystkich wierzących w posługę charytatywną. Za stan życia kościelnego odpowiadają wszyscy – chrześcijanie, duchowni i świeccy. Sobór Watykań- ski II w Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes nakazał, aby przeprowadzać akcję społeczną i charytatywną w sposób troskliwy i uporządkowany (n. 88). A Papież Jan Paweł II w swoim liście apostolskim Novo Millennio Ineunte zachęca wszystkich do czynnej i konkretnej miłości wobec każdego człowieka, do przyjęcia postawy nowej wyobraźni miłosierdzia, która skutecznie i godnie zaradzi niedostatkom najbardziej potrzebujących (n. 50).

Kościół w Polsce, idąc za wskazaniami Soboru Watykańskiego II i opierając się na nauce Papieży, a zwłaszcza Jana Pawła II, pragnie, by posługa charytatywna Kościoła była realizowana w praktyce i w działalności pastoralnej. Z tego względu synody diecezjalne, które odbyły się w Polsce po Soborze Watykańskim II tak wiele uwagi poświęcają temu ważnemu zagadnieniu, które związane jest z istotą posłannictwa miłosierdzia chrześcijańskiego. W dzisiejszych czasach zakres ludzkiej biedy, widzianej na różnych płaszczyznach – jak zaznacza II Polski Synod Plenarny – poszerza się. W obecnej dobie gospodarki rynkowej i zachodzących przemian w kraju, obok ubogich, przeżywających różne braki materialne, pojawia się ubóstwo odnoszące się do dóbr duchowych, intelektualnych czy też moralnych. W takich warunkach przed Kościołem w Polsce otworzyły się nowe możliwości ewangelizacji i wielkie przestrzenie Bożej łaski.

Ważną rolę w tym zakresie odgrywa zwłaszcza parafia. Wspólnota parafialna tworząc wspólnotę miłości, dopełnia swe miłosierdzie czynne przez udział w działalności Caritas diecezjalnej i na gruncie tego podstawowego działania miłości dobroczynnej każda parafia powinna tworzyć Caritas parafialną, służącą prowadzeniu zorganizowanej działalności charytatywnej. Caritas parafialna, podlegająca Caritas diecezjalnej, włącza parafie w szerszą działalność charytatywną Kościoła, wspierając Caritas diecezjalną i Caritas Polska, które z kolei wspierają Caritas parafialną. W każdej parafii powinna zatem istnieć diakonia charytatywna ściśle powiązana z duszpasterstwem. Wydaje się, że w wielu jeszcze parafiach jest ona nieco marginalizowana, niekiedy uważana za zbędną. W kraju swoisty rozkwit przeżywała na początku lat osiemdziesiątych, gdy napływały dary z zagranicy, które trzeba było rozdzielać między potrzebujących. Należy więc nawiązywać do tej chlubnej tradycji, w której posługa charytatywna była nierozerwalnie złączona z przepowiadaniem Słowa Bożego i liturgią. Tak było w początkach chrześcijaństwa, tak też powinno być dzisiaj. Diakonia charytatywna ma charakter dwuwymiarowy: podmiotowy i przedmiotowy. W wymiarze podmiotowym diakonie tworzą osoby, które gotowe są i chętne do niesienia pomocy potrzebującym. W znaczeniu przedmiotowym diakonia jest działaniem, poprzez które ta pomoc jest realizowana, tym, którzy jej potrzebują.

W posłudze charytatywnej ważne są zadania Parafialnego Zespołu Charytatywnego. Można je podzielić na trzy grupy. Do pierwszej grupy należą działania związane z mobilizacją całej wspólnoty parafialnej do posługi miłosierdzia. Zadania drugiej grupy mają na celu pełne i systematyczne rozpoznawanie potrzeb na terenie parafii oraz ocenę możliwości udzielenia pomocy. Do trzeciej grupy zadań należy organizowanie i świadczenie konkretnej pomocy potrzebującym. Praca Parafialnych Zespołów Charytatywnych opiera się na Instrukcji Konferencji Episkopatu Polski o pracy charytatywnej w parafiach zatwierdzonej i ogłoszonej na Konferencji Episkopatu Polski w listopadzie 1986 roku. W skład Parafialnego Zespołu Charytatywnego mogą wchodzić zarówno osoby świeckie i zakonne. Należy też zaangażować do diakonii miłosierdzia młodzież akademicką, szkół średnich i dzieci. Młodzież powinna być zaangażowana w Szkolne Koła Caritasu. Jest to organizacja charytatywna działająca na terenie szkoły na zasadach wolontariatu. Członkiem Koła może być każdy uczeń, który włączył się w jego prace jako kandydat i wyraża chęć pełnego w nim uczestnictwa. Opiekę duchową nad Kołem sprawuje kościelny asystent wyznaczony przez biskupa diecezjalnego.

Istotnym elementem pracy charytatywnej w parafii jest formacja tych, którzy angażują się w dzieło charytatywne. Ma to być formacja zarówno religijna i metodyczna. Członkowie zespołów charytatywnych muszą pogłębiać swoją wiarę, życie duchowe, muszą stale przypominać sobie o źródle ich zaangażowania. A tym źródłem jest Boże miłosierdzie i Jezus Chrystus, który objawił miłosiernego Ojca i jest wzorem czynienia miłosierdzia.

Wspomniana Instrukcja o pracy charytatywnej w parafiach wskazuje na różne kategorie osób potrzebujących miłosierdzia. Są to: samotni, załamani psychicznie, opuszczeni, osoby pozbawione praw, prześladowane np. więźniowie, chorzy, niepełnosprawni, uzależnieni, zwłaszcza ci, którzy nie mogą liczyć na czyjąkolwiek pomoc, rodziny z problemami, zwłaszcza rodziny rozbite, zdemoralizowane, rodziny wielodzietne, matki i osoby wychowujące samotnie dzieci, dzieci i młodzież, szczególnie sieroty, dzieci zaniedbane i zdeprawowane, stwarzające problemy wychowawcze, emigranci, pielgrzymi, ubodzy materialnie, osoby dotknięte klęską żywiołową lub katastrofą oraz osoby przeżywające różne dotkliwe trudności życiowe. A w ostatnich latach w Polsce nowym problemem jest sytuacja ludzi bezrobotnych, którym należy pomóc.

Kto tylko może, i kto rozumie wagę i potrzebę świadczenia miłosierdzia w duchu Chrystusa, powinien się w to dobroczynne dzieło posługi, diakonii charytatywnej angażować. Wzorem dla tej "wyobraźni miłosierdzia" – już w naszych czasach – jest Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł II, św. Teresa z Kalkuty, a także przepiękna postać historyczna, Patronka Śląska – św. Jadwiga, księżna z Trzebnicy. Ona w szczególny sposób troszczyła się o ubogich, których Chrystus nazwał błogosławionymi. Dostrzegała w nich samego Chrystusa. Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili (Mt 25,40). Jak pisze Walter Nigg, Często klęcząc umywała im nogi ciepłą wodą (Święta Jadwiga Śląska, Wyd. Św. Krzyża, Opole 1997, s. 28). Bogactwo duchowe czerpała od Chrystusa, którego naśladowała. Więźniom dostarczała pożywienia, napojów, odzieży, by nie cierpieli z zimna. Troską otaczała chorych. W tym celu, wraz z mężem ufundowała pierwsze w księstwie szpitale i domy opieki nad chorymi. Broniła poddanych przed swawolą panów i zwalniała ich z nałożonych ciężarów i podatków. Wstawiała się za skazanymi na śmierć. Wspierała klasztory, wspomagała przyklasztorne szkoły dla dziewcząt. A w Trzebnicy ufundowała pierwszy klasztor żeński sióstr cysterek na śląskiej ziemi. Troszczyła się o biednych, sieroty i wdowy. Opieką obejmowała zarówno Polaków, jak i Niemców. Potrafiła zrezygnować z wielu rzeczy, by za tę cenę nieść pomoc potrzebującym.
Tę piękną postać św. Jadwigi przywołał znowu w 1983 roku Papież Jan Paweł II w czasie drugiej pielgrzymki do Polski. Przemawiając we Wrocławiu powiedział: W dziejach Polski i w dziejach Europy stoi Święta Jadwiga Śląska, jakby postać graniczna, która łączy ze sobą dwa narody: naród niemiecki i naród polski. Łączy na przestrzeni wielu wieków historii, która była trudna i bolesna. Św. Jadwiga wśród wszystkich dziejowych doświadczeń, pozostaje przez siedem już stuleci orędowniczką wzajemnego zrozumienia i pojednania...

źródło:http://nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/102006/04.html
4 3 4