Odpowiedzi

2013-01-17T12:25:48+01:00


Tego dnia siedziałem wygodnie w fotelu czytając interesujacą książkę, gdy nagle z telewizji dobiegł mnie głos reportera, który informował, że w Smoleńsku wydarzyła się prawdziwa tragedia. Nie mogem uwierzyć w to co się stalo. Zadawałem sobie pytanie jak to się stało i dlaczego tylu wspaniałych ludzi w jednym momencie ponioslo śmierć na miejscu. Jeszcze przed chwilą widziałem ich w różnych audycjach radiowych, a także wystąpieniach telewizyjnych. Większość z nich była znana, lubiana i ceniona. Przed oczami miałem ich  twarze. Nie mogłem pojąć jak mogło dojść do tak wielkiej tragedii. Czułem ogromny smutek, ponieważ dotarło do mne, że już nigdy ich nie usyszę i nie zobaczę. Łzy cisnęły mi się do oczu. Juz nie mogłem się powstrzymać i zacząłem płakać jak dziecko. Ze zdenerwowania i wielkich emocji odebrało mi glos. Drżały mi ręce i nogi. Czułem bezsilność i niemoc, a jednocześnie złość, że nie zadbano o bezpieczeństwo pasażerów. Współczulem serdecznie rodzinom ofiar tej katastrofy. Nawet nie moglem wyobrazić sobie co czuly rodziny na wieść o śmierci swoich najbliższych. To była wielka tragedia, która nie powinna się wydarzyć.

2013-01-17T13:20:12+01:00

Wstałem rano i od razu podszedłem do komputera. Grałem na nim przez kilka godzin. Gdy poszedłem do kuchni gdzie telewizor był włączony. Zauważyłem w pasku, iż samolot prezydencki sie rozbił pod Smoleńskiem i zgineło tam  96 ludzi w tym posłowie , osoby świeckie i personel pokładowy. Był to dla mnie wielkie zaskoczenie, ale byłem obojętny temu wydarzeniu, gdyż za bardzo nie interesuje się polityką.  Osobiście nie lubiałem pary prezydenckiej. Żal mi było tylko tych młodych osób, które zgineły. Całe życie było przed nimi. Tylko rodzinami tych młodych ofiar łączyłem się w bólu, gdyż oni nic złego nie zrobili.

 

Pozdrawiam :)