Odpowiedzi

2010-04-12T22:36:23+02:00
Pewnego słonecznego dnia wybrałem się na spacer do lasu. Ptaki śpiewały, słońce świeciło jasnym promieniami, niebo było pogodne i jasno błękitne, wprost wymarzona pogoda na spacer.
Chodząc po leśnych ścieżkach delektowałem się świeżym, leśnym powietrzem, rozkoszowałem szumem drzew i wsłuchiwałem w świergot ptaków. Nagle ujrzałem jakąś postać kryjącą się za drzewem
- Kim jesteś - spytałem
Nikt nie odpowiedział. podeszłem więc bliżej i spytałem ponownie:
- Kim jesteś, nie bój się nic ci nier zrobię...Mam na imię Bartek a ty?
- Ja jestem Adam
- A co ty tu robisz?
- Codziennie przychodzę tu i siedam na tamie rzecznej żeby przyglądać się przyrodzie
- A mogę ci dzisiaj towarzyszyć?
- Pewnie, będzie mibardzo miło.
W ten sposób poznałem młodszego od siebie Adama, z którym się zaprzyjaźniłem i często spotykałem na tamie. Często spędzaliśmy miło czas na rozmowach, najczęściej o dotyczących otaczającej nas przyrody.