Cześć!
Mam prośbę napisze ktoś wypracowanie na pół strony A4 o tym jak mi było na wymianie w Niemczech, żeby to do książki trafiło.
Otóż w pierwszy dzień jak było wybieranie, do których rodzin pójdziemy tak sobie upatrzylam ta dziewczyne i akurat do niej poszlam! nie moglam sie z nimi w domu dogadac i troche tesknilam za domem. ale z przyjaciolmi polskimi tam bylo fajnie. prosze wymyslcie cos
papa
z gory DZIEX

3

Odpowiedzi

2009-04-26T16:44:43+02:00
Kiedy okazało się,że wyjeżdżam do Niemiec bardzo ucieszyłam się,ponieważ wiedziałam,że zapoznam na wymianie szkolnej nowe koleżanki i kolegów,poznam ich kulture i kraj.Nie mogłam się już doczekać wyjazdu.
Podczas pobytu za granicą w pierwszym dniu musiałam się oczywiście zakwaterować u kogoś z uczestników w rodzinie,no więc okazało się,że będe nocowała u Susan( imię sb wymyślilaam) wszystko na początku było dobrze.
Natomiast później kiedy poznałam rodzinę Susan sprawy zaczęły się trochę komplikować,ponieważ nie dogadywałam się z jej rodzicami,lecz wiedziałam,że mam obok swoich przyjaciół i z nimi na pewno będzie mi łatwiej.Z czasem zaczęłam też trochę tęsknić za rodzicami i rodziną.
Uważam,iż wyjazd do Niemiec ogólnie był udany i chciałabym tam pojechać jeszcze raz.
2009-04-26T16:44:44+02:00
Dnia ..... wyjechałam nawymiane uczniowską do do miasta .... w niemczech, niestety jak to bywa na wymianie trzeba posługiwać się językiem Angielskim w tą czy tą strone niestety jak to niemcy to oni myślą, że to ich język jest najlepszy więc nie chcą się uczyć angielskiego. Miałam trafić do domu gdzie każdy bardzo dobrze zna angielski, niestety to co zastałam na miejscu nie przypominało nawet troche wymażonego mi języka, zatem nie mogłam się porozumieć z domowiczami. Nasz sposób porozumiewania sie był sprzed 5000 lat, czyli na migi oni pokazywali to a ja machałam głową czy tak czy nie. Z tego powodu było mi smutno i nie mogłam się pogodzić z tym że nikt mnie nie rozumie. Ale na szczęście tam spędzałam tylko noce więc z moją grópą mogłam sie dogadać.
  • Użytkownik Zadane
2009-04-26T16:46:46+02:00
Potem robiłyście sobie na złość. Jedna włożyła myszę do buta druga chcąc odsieczy nasypała pinezek i szpilek do buta. robiłyście sobie na złość przez długi czas. Powstały dwie zwaśnione grupki które cały czas dopiekały sobie nawzajem. W końcu okzało się że obie grupki muszą razem pojechać na wycieczkę i zabawić sie w obóz przetrwania. Gdy okazuje się że przyroda i dzikie z wierzęta daja wam w kość postanawiacie znaleźć wspólny jeżyk i jakoś się dogadać choć nie przychodzi to łatwo. wkrótce osoba z jednej grupki poważnie łamie noge spadając z wysokiej skarpy. gdy okazuje się że w drugiej grupce jest dziewczynka która bardzol ubi medycynę biologię i naprawdę się na tym zna, to grupa ta zabiega o jej względy. ponieważ nogę łamie przystojny chłopiec dziwczynka zakochuje się w nim z wzajemnośćią. wkrótce grupy przechodzą poważny kryzys. znowu kłocą sie i nie mogą dojść do porozumienia jednak miłość kontuzjowanego chłopca i zagorzałej medyczki coraz bardziej rozkwita czemu obie grupy są przeciwne chcąc na siłe ich rozdzieić. para u cieka z obozu. obie grupy mają teraz trudne zadanie by ich odnaleźć i żyją w strachu oraz poczuciu winy że jeśli im się coś stanie to będzie przez ich głupie kłótnie obu grup.