Odpowiedzi

2010-04-15T14:12:59+02:00
Człowiekowi od niepamiętnych czasów towarzyszy cierpienie. Ma ono swoje korzenie już w Starym Testamencie. Właściwie, to zapoczątkowali je Adam wraz z Ewą, kiedy to po przez swoje nieposłuszeństwo wobec Boga zostali skazani na wygnanie z Edenu. Stwórca skazał kobietę słowami: „Będziesz w bólu dzieci rodzić…” Tak więc uczucie to jest nam przypisywane bez względu na czas, w jakim żyjemy. Jak powiedział Sofokles: „Nie ma drogi dla śmiertelnych, by uniknąć nieszczęścia losu”.

Jak mówią ludzie, jedno cierpienie nie jest równe drugiemu. Istnieją bowiem różne jego odmiany: fizyczne, czyli po prostu odczuwanie bólu poprzez nerwy obecne w naszym ciele. Spowodowane jest jakimiś bodźcami, bądź urazem np. złamaniem kości. Jest także cierpienie psychiczne, spowodowane złym słowem, kłamstwem, utratą ukochanej osoby. Jest po stokroć gorsze, gdyż dotyka naszej duszy, odciska na niej swoje niezatarte piętno.

Przykładem osoby cierpiącej fizyczne może być np. Prometeusz- mitologiczny bohater skazany przez bogów za ofiarowanie ludziom ognia. Był na wieki przykuty do skały, a wielki sęp codziennie przylatywał i wydziobywał mu wątrobę. Inną osobą był biblijny Hiob, któremu Bóg odebrał najpierw dzieci, potem bogactwo, na końcu zaś zdrowie. Stwórca wystawił go na próbę, co Hiob przyjął bez pytania. Jego reakcją były słowa: „Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię pańskie błogosławione”. My powinniśmy postępować tak samo: brać, co los nam daje i nie pytać o nic. Bo, jak powiedział Hiob: „Choćbym i miał słuszność, nie otrzymał bym od Niego odpowiedzi”. Tak więc, jeśli już chcemy pytać, nie pytajmy: „Dlaczego boli?”, ale: „Dlaczego boli tak bardzo?”.
1 5 1